`

20 procent nie dostało jeszcze świadczenia. Interwencja poselska w ZUS

3 min. czytania
10.01.2025 09:08
Obserwuj nas na Google

Od startu programu 1 października 2024 do 7 stycznia br. złożono w ramach programu Aktywny Rodzic 461 233 wnioski na 469 379 dzieci. Do końca grudnia rozpatrzono 80 procent z nich - przyznała wiceszefowa MRPiPS Aleksandra Gajewska. PiS przeprowadziło w tej sprawie interwencję poselską.

tablica ZUS
fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.pl
  • Posłowie PiS przeprowadzili kontrolę w ZUS w związku z doniesieniami o opóźnieniach w wypłacie świadczeń w ramach programu Aktywny Rodzic
  • Według PiS, skomplikowane przepisy utrudniają pracę ZUS i opóźniają wypłaty środków
  • Wiceminister Gajewska przyznała, że część wniosków wymaga postępowania wyjaśniającego, ale zapewniła, że ZUS pracuje nad tym, aby wszystkie należne świadczenia zostały wypłacone

Aktywny Rodzic z opóźnieniem? Rozpatrzono 80 procent wniosków

Przemysław Czarnek, Radosław Fogiel i Zbigniew Bogucki przeprowadzili interwencję poselską w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych po doniesieniach medialnych, że „część osób chcących skorzystać ze świadczeń w ramach Aktywnego Rodzica skarży się, że ZUS do tej pory nie przelał obiecywanych pieniędzy”. Zgodnie z zapowiedziami, środki miały być wypłacone do 30 grudnia 2024 roku. Zdaniem posłów PiS, wnioski dotyczące programu „Aktywny Rodzic” zostały złożone przez setki tysięcy rodziców, ale w wielu przypadkach nie zostały one jeszcze rozpoznane. - Co więcej, rodzice poprzez właśnie portal money.pl informowali, że nie są informowani przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jakie są losy tego wniosku i kiedy w ogóle środki zostaną wypłacane - podkreślił poseł Czarnek.

Oglądaj

Poseł Fogiel przekazał, że informacje uzyskane w ZUS wskazują, że „niemal jedna piąta rodziców nadal oczekuje na środki z tego programu”. Zdaniem polityków PiS, winne są „bardzo złe przepisy przygotowane przez rządzącą koalicję”, które „są skomplikowane, mieszające rozmaite rejestry państwowe, nieoddzielające poszczególnych elementów programu Aktywny Rodzic”. To właśnie „utrudnia pracę Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych i w efekcie opóźnia wypłaty tych środków z programu” - podkreślił Fogiel.

- W wyniku interwencji ustaliliśmy, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych, będzie komunikował się z tymi rodzicami, którzy zgłaszali mediom brak informacji - zapowiedział Fogiel. Czarnek przekazał, że „blisko 20 proc. środków nie zostało do tej pory uruchomionych”. Dodał jednak, że posłowie „uzyskali zapewnienie od kompetentnych urzędników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, że do końca stycznia te środki zostaną uruchomione”.

Redakcja poleca

W odpowiedzi na zarzuty PiS, wiceminister rodziny i polityki społecznej Aleksandra Gajewska, poinformowała, że od momentu startu programu Aktywny Rodzic, czyli od 1 października 2024 r. do 7 stycznia 2025 r., wpłynęło 461 233 wniosków na 469 379 dzieci. - Od startu programu do końca grudnia 2024 roku rozpatrzono ponad 80 proc. wniosków - poinformała wiceszofowa MRPiPS . Łącznie ZUS wypłacił do końca roku ponad 670 mln zł.

Aktywny Rodzic. Postępowania wyjaśniające w ZUS

Gajewska przyznała, że część wniosków wymaga jeszcze postępowania wyjaśniającego. - ZUS musi zweryfikować, czy rodzic w tym okresie pracował, czy nie. Jeżeli chodzi o Aktywnie w żłobku - ZUS musi weryfikować, czy dziecko rzeczywiście uczęszczało do zadeklarowanej przez rodzica placówki, jaką opłatę ci rodzice za tę placówkę w danym miesiącu uiścili - wyjaśniła wiceminister.

Redakcja poleca

Wiceszefowa MRPiPS wymieniła również najczęstsze przyczyny konieczności przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego. - To m.in. sytuacje, w których rodzic złożył wniosek o dwa różne świadczenia z programu lub gdy dwoje rodziców złożyło wniosek na to samo dziecko, co powoduje konieczność ustalenia, które z nich sprawuje rzeczywistą opiekę nad dzieckiem i któremu należy wypłacić świadczenie – podała Gajewska. Częste są też błędy we wnioskach, dotyczące np. wprowadzenia błędnych danych.

Gajewska podkreśliła, że ZUS prowadził postępowania wyjaśniające, aby jak najwięcej osób mogło uzupełnić dane. - To jest nowy program, nowe świadczenie. Po to są te weryfikacje i postępowania ręczne, by każdy rodzic miał szansę te dane poprawić, uzupełnić i by to świadczenie do niego wpłynęło, by nie stracił przez to, że popełnił jakiś błąd - dodała.

Źródło: Radio ZET/Sejm/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET