330 tys. osób bez minimalnej emerytury? Sprawdzamy wypowiedź Magdaleny Biejat
- Ponad 330 tys. osób w tej chwili nie ma nawet emerytury minimalnej, która nie wynosi nawet tych 2 tys. zł na rękę miesięcznie – mówiła na antenie Radia ZET posłanka Magdalena Biejat. W ramach współpracy z Radiem ZET eksperci ze Stowarzyszenia Demagog sprawdzili, czy słowa Biejat są prawdziwe.
Emerytura stała się częścią kampanii przed wyborami parlamentarnymi 2023. Posłanka Lewicy Magdalena Biejat zwróciła uwagę na problem emerytur poniżej kwoty minimalnej (1 588,44 zł brutto). To mniej niż 1445,48 złotych na rękę. Okazuje się, że nawet ponad 300 tys. seniorów nie ma zabezpieczenia socjalnego w kwocie minimalnego świadczenia z ZUS.
Żyją za mniej niż 1500 złotych. Dane ZUS dają do myślenia
„Na tej podstawie wypowiedź Magdaleny Biejat oceniamy na prawdę. Na koniec 2022 roku liczba ta wynosiła 365,3 tys. osób. Wówczas emeryci z tej grupy otrzymywali mniej niż 1 217,98 zł na rękę” – analizuje Stowarzyszenie Demagog.
Największy odsetek z tej grupy stanowią kobiety. Ponad 290 tys. emerytek według danych za grudzień minionego roku pobierało mniej niż 1500 zł brutto z ZUS-u. Parlamentarzystka mówiła na antenie Radia ZET o potrzebie zagwarantowania seniorom systemowego wsparcia zamiast 13-stek i 14-stek. Jarosław Kaczyński ogłosił tymczasem, że najmniej zarabiający seniorzy otrzymają w ramach tego ostatniego świadczenia 2200 zł na rękę.
Posłanka w Radiu ZET podkreśliła, że wsparcie dla seniorów powinno odbywać się regularnie, a nie doraźnie raz czy dwa razy do roku. Dodała, że seniorzy nie czują się w Polsce bezpiecznie. - Jedyne, na co mogą liczyć to ochłapy w postaci 13. i 14. emerytury. Przy takich kosztach życia – co to jest za pomoc 2 tys. złotych rocznie? – mówiła posłanka Lewicy.
Z danych ZUS wynika, że już co dziesiąty emeryt otrzymuje emeryturę niższą niż minimalna. Jeszcze 10 lat temu była to co dwudziesta osoba. W praktyce oznacza to, że w marcu 2023 roku 368,5 tys. otrzymywało „na rękę” mniej niż 1 445,48 zł netto. Między marcem a grudniem 2022 roku liczba osób otrzymujących minimalną emeryturę wzrosła o ponad 20 tys. z 341,3 tys. do 365,3 tys.
Bardzo niskie emerytury są wynikiem wprowadzenia nowych zasad nabywania prawa do świadczeń. Obecnie wystarczy osiągnąć wiek emerytalny (60 lat kobiety i 65 lat mężczyźni) i dokonać choćby jednej wpłaty składek. W takim wypadku emerytura nie jest jednak wysoka, ale jest – wyjaśnia dr Tomasz Lasocki z Uniwersytetu Warszawskiego.
Jak tłumaczy, dr Lasocki, taka emerytura nie może też być podwyższona do ustawowego minimum, gdyż na świadczenie w minimalnej wysokości mogą liczyć jedynie osoby, które osiągnęły wiek emerytalny i mają okresy składkowe i nieskładkowe w wysokości co najmniej 25 lat dla mężczyzn i 20 lat dla kobiet. To w praktyce wyklucza osoby, które pracowały np. na śmieciówkach.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET