500 plus „programem inwestycyjnym”. Szydło: pozytywnie wpłynął na rozwój gospodarczy
Od czasu wprowadzenia 500 plus w 2016 roku do rodziców trafiło już 223 mld zł – wynika z podsumowania działania programu. To „rozdawnictwo” przyczyniło się do zwiększenia inflacji – alarmowali eksperci. Beata Szydło nie zgodziła się z tą oceną stwierdzając, że świadczenie to tak naprawdę „program inwestycyjny” zwiększający polskie PKB.
500 plus to zbyt duży wydatek dla budżetu państwa – stwierdził w Radiu ZET Leszek Balcerowicz. - Trzeba przeprowadzić rachunek finansów publicznych. Już w tej chwili widać, że utrzymanie tego co wprowadziło PiS wymagałoby albo zwiększenia deficytu, albo podwyżki podatków – wyjaśnił były minister finansów. PiS po cichu potwierdzało to twierdzenie, przekonując, że nie może być mowy o waloryzacji 500 plus. Partia rządząca zmieniła zdanie dopiero, gdy Tusk zaproponował babciowe i musiała wymyślić atrakcyjną kontrpropozycję.
500 plus kosztowało już 223 mld zł. „Wzrost gospodarczy”
- Traktuję ten program jako wielkie zainwestowanie w polskie rodziny. Dał wielu rodzinom poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa ekonomicznego i pokazał, że my nie dzielimy dzieci. Każde dziecko w Polsce jest objęte tym programem – oznajmiła Beata Szydło. Była premier, a obecnie europosłanka podkreśliła, że w przypadku wielu rodzin „przywrócono godność”, zmniejszając także ubóstwo wśród dzieci. Szydło dodała, że 500 plus to też inwestycja w rozwój gospodarczy Polski, jako że otrzymywane przez rodziców pieniądze służyły do konsumpcji, zwiększając popyt.
- 500 Plus traktuję jako program inwestycyjny, bo inwestowanie w dzieci i rodzinę to jest najlepsza inwestycja, którą państwo może zrobić. Pamiętam wskaźniki gospodarcze w pierwszym roku po jego wprowadzeniu, jak pozytywnie wpłynął on na rozwój gospodarczy Polski. Trzeba to cały czas podkreślać - dodała Beata Szydło. Krytycy świadczenia nie podzielali zachwytów byłej premier, tłumacząc, że trzeba było wydać te pieniądze na inwestycje, a 500 plus mogło kosztować znacznie mniej, jeśli tylko kierowane byłoby do osób, które naprawdę potrzebowały wsparcia.
- Politycy PO z jednej strony mówią o nowych programach społecznych. Nawet teraz Donald Tusk mówi o babciowym i zerowym kredycie. „Puszcza oko” do wyborców. Z drugiej strony jego koledzy partyjni mówią, że 500 Plus to „budowanie marginesu społecznego” albo że są to „ochłapy”, jak powiedziała jedna z posłanek – stwierdziła Szydło.
- Te pieniądze w znacznym stopniu przyczyniły się do poprawy sytuacji materialnej rodzin z dziećmi, pozwoliły na realizację wielu przedsięwzięć, marzeń, pozwalają na gromadzenie oszczędności. W latach 2015-2021 ubóstwo skrajne wśród dzieci spadło o 4,2 p. proc. Największy spadek zasięgu ubóstwa skrajnego odnotowano wśród rodzin wielodzietnych – o 6 p. proc. - powiedziała minister Maląg.
- Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na 1 osobę w gospodarstwach domowych z co najmniej 1 dzieckiem na utrzymaniu wzrósł natomiast o 60 proc. w stosunku do 2015 roku. W przypadku gospodarstw domowych z co najmniej 3 dzieci w wieku 0-17 lat, dochody te wzrosły aż o 82 proc. w stosunku do 2015 roku. To realna zmiana – podsumowała szefowa MRiPS.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET