500 plus zastąpione nowym rozwiązaniem? „To promocja pracy”
Ponad połowa Polaków poparłaby pomysł uzależnienia kwoty płaconego podatku od liczby dzieci. To wnioski z badania zleconego dla „Super Expressu”. Zdaniem eksperta ulga podatkowa byłaby korzystniejszym rozwiązaniem niż 500 plus.
500 plus od 1 stycznia 2024 roku ma wzrosnąć do kwoty 800 złotych. Ekonomista Marek Zuber jest zdania, że korzystniejszym od transferów socjalnych rozwiązaniem byłaby ulga w podatkach, którą zresztą popiera ponad połowa ankietowanych Polaków.
Ulga podatkowa. „Im więcej dzieci, tym więcej pieniędzy”
52 proc. Polaków opowiedziało się za rozwiązaniem, które uzależnia wysokość podatku od liczby dzieci. Przeciwnych temu pomysłowi jest 33 proc. badanych - wynika z sondażu Instytutu Badań Pollster wykonanego na zlecenie "Super Expressu".
15 proc. badanych nie udzieliło jednoznacznej odpowiedzi. Zdaniem ekspertów ulgi podatkowe przyniosłyby zarówno ich beneficjentom, jak i gospodarce większe korzyści, aniżeli 500 plus. Promują bowiem aktywność zawodową.
- To ma sens. Cieszę się, że Polacy tak podchodzą do tematu. Uważam, że pomoc państwa powinna zostać powiązana właśnie z liczbą dzieci, by promować dzietność - uważa cytowany przez "SE" ekonomista Marek Zuber. Jak dodał, rozwiązanie, które uzależnia wysokość podatku od liczby dzieci, jest korzystniejsze np. od 500 plus, bo promuje pracę, a w Polsce jest problem z pracownikami.
Podobne zdanie na ten temat mają posłowie Polski 2050, którzy do wyborów parlamentarnych idą u boku Polskiego Stronnictwa Ludowego jako Trzecia Droga. Na czym miałby polegać proponowany przez parlamentarzystów rodzinny PIT? Szczegóły w rozmowie z portalem RadioZET.pl zdradził gość podcastu „Biznes. Między Wierszami” poseł Mirosław Suchoń.
- Nasz system będzie umożliwiać wspólne rozliczenie rodziców z dziećmi. Im większa liczba potomstwa, tym większa liczba osób, na którą rozkładają się dochody podatnika. Im więcej dzieci, tym większa korzyść podatkowa. To rozwiązanie sprawdziło się np. we Francji – mówił Mirosław Suchoń.
Jak dodał parlamentarzysta, ten pomysł to „ukłon w stronę przedsiębiorczości”. – Dziś ustawodawca stosuje kary dla osób przedsiębiorczych. Dlaczego ktoś, kto zarabia powyżej limitu, nie może skorzystać z ulgi prorodzinnej w przypadku jednego dziecka? My proponujemy czytelne zasady, cały dochód, bez względu na jego wysokość, zostanie w rozliczeniu rozłożony na wszystkie dzieci – wyjaśniał polityk.
RadioZET.pl/Se.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET