Nowy program i nowa ulga podatkowa. Od tych pieniędzy nie zapłacimy PIT
Na początku lipca wszedł w życie nowy program: Pierwsze Mieszkanie. Reforma wprowadziła oszczędnościowe konta mieszkaniowe i dopłaty do kredytu, od których fiskus nie pobierze podatku.
Pierwsze Mieszkanie to nowy program, który na początku miesiąca przyciągnął do banków tysiące klientów. Głównym założenie reformy są dopłaty do kredytu finansowane ze środków publicznych. Jak czytamy w „Rzeczpospolitej”, takie wsparcie nie będzie opodatkowane.
Dopłaty do kredytu bez PIT
Kredytobiorca, który zaciągnie omawiany kredyt, będzie mógł przez 10 lat otrzymywać dopłaty ze środków publicznych w wysokości, która sprawi, że oprocentowanie kredytu nie przekroczy 2 proc. W praktyce jednak, po uwzględnieniu marży i innych opłat bankowych, całkowity koszt takiego preferencyjnego kredytu będzie wyższy.
Z takiego kredytu skorzysta podatnik, który – co do zasady - nie ma własnego mieszkania i który nie skończył 45 lat (w przypadku małżeństw wystarczy, by jeden z małżonków spełniał ten warunek). Kredyt można otrzymać do wysokości maksymalnie 500 tys. zł, a w przypadku gospodarstwa domowego prowadzonego wspólnie przez małżonków lub gdy w skład tego gospodarstwa wchodzi co najmniej jedno dziecko – do 600 tys. zł.
W świetle prawa podatkowego taka dopłata mogłaby być potraktowana przez skarbówkę jako przychód podlegający opodatkowaniu. W art. 23 ustawy wprowadzającej Pierwsze Mieszkanie czytamy jednak, że w ustawie o PIT rozszerzono listę zwolnień podatkowych, dzięki czemu dopłatą nie trzeba będzie dzielić się z fiskusem.
Reforma wprowadza także konto mieszkaniowe, które może być korzystną alternatywą dla lokat. Każdemu oszczędzającemu zostanie naliczona, co roku, specjalna premia równa rocznemu wskaźnikowi inflacji lub wskaźnikowi zmiany wartości ceny 1 m2 powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego. Oszczędności są dodatkowo oprocentowane zgodnie z ofertą banku, przy czym odsetki są zwolnione z podatku Belki, czyli podatku od zysków kapitałowych.
RadioZET.pl/Rp.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET