800 plus jednak od 1 czerwca? „Waloryzacja faktem w Dniu Dziecka”

3 min. czytania
16.05.2023 08:44
Obserwuj nas na Google

- Proponuję - i to jest to moje „sprawdzam” wobec Jarosława Kaczyńskiego - żebyśmy przyjęli w głosowaniu decyzję o waloryzacji 500 plus przed wyborami tak, żeby stała się ona faktem w Dniu Dziecka, 1 czerwca, a nie na Sylwestra 2024 - powiedział lider PO Donald Tusk.

Mateusz Morawiecki
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

800 plus to obietnica wyborcza, która ma być odpowiedzią na coraz mniejszą siłę nabywczą 500 plus. Za dzisiejsze 500 zł można kpić tyle, ile za 350 zł w 2016 roku, gdy debiutowało świadczenie. Waloryzacja wypłat była więc niezbędna, żeby zachować ich wartość utraconą z powodu szalejącej inflacji. Według deklaracji Jarosława Kaczyńskiego 500 plus ma zamienić się w 800 plus w styczniu 2024 roku. Donald Tusk zaproponował, żeby zwiększyć ilość pieniędzy na dzieci pół roku wcześniej.

800 plus. Start 1 czerwca zamiast 1 stycznia?

- Chcę bardzo głośno i wyraźnie zwrócić się do prezesa PiS: Jarosławie, sprawdzam cię dzisiaj z obietnic, zobowiązań i haseł, jakie przedstawiłeś Polkom i Polakom kilkadziesiąt godzin temu – powiedział Tusk. Zaznaczył, że najwięcej emocji wzbudziła zapowiedź prezesa PiS dotycząca zwiększenia świadczenia 500 plus do 800 plus.

Oglądaj

- Chcę powiedzieć dzisiaj, że te 800 zł, ta waloryzacja świadczenia 500 plus o 300 zł, ona właściwie licząc przyszły rok odpowiada mniej więcej temu, co straciliście z tytułu inflacji i drożyzny. I żeby zamknąć licytację w tej kwestii, proponuję - i to jest to „sprawdzam” wobec Kaczyńskiego - raz: żebyśmy przyjęli w głosowaniu jak najszybciej tę decyzję o waloryzacji 500+; dwa - żebyśmy zrobili to przed wyborami – oświadczył lider PO.

- Prezesie, jeśli chcesz naprawdę pomóc polskim rodzinom, a nie uprawiać taką wyborczą grę, to możemy to zrobić wspólnie zrobić w Sejmie tak, żeby ta waloryzacja świadczenia dla polskich dzieci stała się faktem w Dniu Dziecka, 1 czerwca, a nie na Sylwestra 2024 – zaznaczył Tusk zwracając się do szefa PiS.

Redakcja poleca

Prezes PO powiedział, że nie trzeba być geniuszem matematycznym, by stwierdzić, że inflacja - od czasu gdy 500 plus stało się częścią życia polskich rodzin z dziećmi - wzrosła tak, że należałoby zrewaloryzować to świadczenie tak, by odpowiadało swoje wartości z czasu, gdy zostało wprowadzone. Podkreślał, że podwyższenie tego świadczenia to „nie podarek ze strony władzy”, bo składają się na nie wszyscy Polacy w ramach podatków.

Jednocześnie zaznaczył, że „proponujemy także, aby dokładnie w tym samym czasie pomyśleć o matkach, które chcą pracować i nie chcą żadnych darowizn, chcą pójść do pracy po urodzeniu dziecka”. - Nazwaliśmy to „babciowym”, ale chodzi tu o pieniądze, które można dać polskim młodym matkom, czy to żeby wesprzeć babcię, która opiekuje się wnuczkami, mieć na żłobek, czy na nianię – przypomniał Tusk.

Do propozycji PO odniósł się Mateusz Morawiecki. - Nie gramy do muzyki, którą gra Tusk, bo inaczej byśmy dawno zbankrutowali – stwierdził szef rządu. Wcześniej przedstawiciele PiS zapewniali, że nie toczą się żadne prace w sprawie podniesienia 500 plus, gdyż nie ma na to pieniędzy. Premier dodał, że „nasze propozycje są bardzo konkretne, mamy rozpisany nasz program między konwencją, która właśnie się zakończyła a wrześniową; mamy sekwencję bardzo precyzyjnych propozycji”.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET