Bank Światowy ostrzega: wojna może wywołać globalną recesję. Premier: nam to nie grozi
Czy ponownie grozi nam recesja? Prezes Banku Światowego David Malpass jest zdania, że wojna w Ukrainie zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu, co grozi kryzysem gospodarczym na światową skalę. Szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki powiedział z kolei, że Polska nie musi się tego obawiać.
Wojna w Ukrainie, która miała trwać kilka dni, trwa już trzeci miesiąc. Rosjanie niszczą kraj naszych wschodnich sąsiadów, co już w pierwszych tygodniach wojny odbiło się wzrostem cen w całej Europie. Kraje UE odcięły się od rosyjskich surowców, zaś szukanie alternatyw może wiązać się z drastycznymi podwyżkami cen energii. Dodatkowo w skali całego świata zabraknąć może nawozów sztucznych, co odbić się może w cenach żywności – ostrzegał Malpass.
Globalna recesja przez wojnę w Ukrainie? Ważne ostrzeżenie Banku Światowego
Wojna w Ukrainie i jej wpływ na bezpieczeństwo żywnościowe oraz wysokie ceny energii, a także problemy z dostępem do nawozów sztucznych mogą wywołać globalną recesję – zauważył szef Banku Światowego, który wystąpił na konferencji zorganizowanej przez Izbę Handlową USA.
Rosnące ceny energii – jak podał Malpass – już teraz odbijają się np. w Niemczech spadkiem aktywności gospodarczej. Wzrost PKB hamuje, zaś przedsiębiorcy muszą zaciskać pasa w obliczu rosnącej inflacji. - Gdy patrzymy na globalne PKP trudno sobie wyobrazić jak zdołamy uniknąć recesji - oświadczył Malpass.
Widmo recesji zwiastują także ekonomiści. Istnieje prawdopodobieństwo recesji, ale nie jestem tym przesadnie zaniepokojony - powiedział Bloombergowi David Solomon, dyrektor generalny Goldman Sachs.
Polsce recesja nie grozi?
Główny ekonomista banku Credit Agricole Jakub Borowski stwierdził w rozmowie z PAP, że choć obecnie o recesji nie ma mowy, to zjawisko to zagrażać nam będzie w przypadku, gdy spadek aktywności gospodarczej pogłębi się. Ekspert oparł swoją tezę o ostatnie dane Głównego Urzędu Statystycznego na temat produkcji przemysłowej w kwietniu. W skali miesiąca produkcja spadła o 11,3 proc., jednak w skali roku odnotowaliśmy wzrost o 12 proc. Zdaniem eksperta powyższe dane są pierwszym sygnałem dotyczącym spowolnienia wzrostu PKB.
- Nasza prognoza wzrostu PKB w tym roku to 4,1 proc. Przy takiej prognozie nie wychodzi nam recesja techniczna w drugiej części roku – powiedział PAP główny ekonomista banku Credit Agricole Jakub Borowski. Recesja techniczna oznacza spadek PKB przez dwa kwartały.
Optymistą w tej materii jest także premier Mateusz Morawiecki, który uznał w Davos, że „recesja w Polsce nie jest tematem rozmów”. - Nie powinna ona nastąpić ani w tym, ani w przyszłym czy kolejnym roku - powiedział premier Mateusz Morawiecki.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET