`

Było o krok od masowych zwolnień. Minister: sygnały z wielu branż

2 min. czytania
13.10.2022 14:27
Obserwuj nas na Google

Gdyby nie zamrożenie cen energii elektrycznej dla przedsiębiorstw, w wielu branżach mogłoby dojść do masowych zwolnień – przyznał Waldemar Buda, minister rozwoju i technologii. - Były takie sygnały i to z bardzo wielu branż – powiedział szef MRiT.

Jacek Sasin i Waldemar Buda
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

Ceny prądu zostaną zamrożone nie tylko gospodarstw domowych, lecz także dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz odbiorców wrażliwych. Rząd zdecydował się na wsparcie dla biznesu, gdyż pojawiła się groźba masowych zwolnień pracowników.

Zamrożenie cen prądu. Powodem groźba masowych zwolnień

W zapowiedzianej przez rząd ustawie znajdzie się gwarancja, że odbiorcy wrażliwi oraz małe i średnie przedsiębiorstwa nie zostaną w pełni obciążone wzrostem cen energii. Podmioty te mają płacić maksymalnie 785 zł za MWh, począwszy od grudnia 2022 roku.

Przedsiębiorcy od miesięcy skarżyli się na duży wzrost rachunków za energię elektryczną i gaz. Część z nich tłumaczyła, że nie będzie w stanie poradzić sobie z podwyżkami, które sięgały kilkaset procent. Cięcia kosztów musiałby objąć także pracowników, którym groziły masowe zwolnienia. Przyznał to Waldemar Buda.

- Były takie sygnały i to z bardzo wielu branż, gdy była wielka niewiadoma co do prądu – stwierdził minister rozwoju i technologii. Zamrożenie cen energii ma kosztować budżet około 11 mld złotych.

Redakcja poleca

W pierwszej kolejności gwarancję braku wzrostu cen do określonego poziomu zużycia otrzymały gospodarstwa domowe. Limit sprzedaży prądu po niższej cenie wynosić będzie 2000 kWh rocznie, w przypadku osób niepełnosprawnych zostanie podwyższony do 2600 kWh, a dla rolników i rodzin z Kartą Dużej Rodziny wyniesie 3000 kWh.

- To jest limit, który nas mobilizuje do tego, aby oszczędzać, ale też to nie jest tak, że wszyscy muszą się poniżej 2 000 zmieścić. Wydawało nam się, że jeżeli podwyżka powyżej limitu będzie rzędu 30 procent, to jesteśmy w stanie to udźwignąć, bo cały rachunek wzrośnie nie więcej niż 10-15 procent - wyjaśniał minister Waldemar Buda.

RadioZET.pl/gazeta.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET