Inflacja w ujęciu rocznym wyniosła we wrześniu 2022 17,2 procent – podał GUS. Dla wielu Polaków wzrost cen jest znacznie bardziej odczuwalny, jako że żywność drożała szybciej, w niektórych przypadkach nawet o 100 procent. Szymon Hołownia zademonstrował to, powtarzając dokonane w 2015 zakupy kandydującego na prezydenta Andrzeja Dudy. Te same produkty dziś kosztują ponad dwa razy więcej.
„Koszyk Dudy” podrożał od 2015 roku o 134 procent. Prawdziwa drożyzna
Andrzej Duda zrobił w 2015 roku zakupy, żeby pokazać, jak wysokie stały się ceny podczas rządów PO. Przyszły prezydent nabył chleb o masie 500 gramów, mleko 1,5 procent, margarynę o wadze 600 gram, dwulitrowy sok pomarańczowy, 30 jaj, i kg cukru, 400 gramów sera Gouda oraz 1 litr oleju.
Dowodem na drożyznę spowodowaną przez PO był paragon opiewający na kwotę 37,02 zł. Zakup „koszyka Dudy” obecnie jest znacznie droższy – zwłaszcza biorąc pod uwagę shrinkflację, czyli zmniejszanie objętości i gramatury produktów, żeby nie musieć podnosić tak bardzo ich cen.
- W marcu 2015 roku pan prezydent Duda zapłacił za te zakupy 37,02 zł. Myśmy te zakupy powtórzyli. Co ciekawe, objętości i waga tych produktów są mniejsze, bo producenci pakują mniej - używają tego typu sztuczek, żeby powetować sobie straty związane z sytuacją, w której jesteśmy. Rachunek to 86,63 zł. Podczas rządów PiS od 2015 roku „koszyk Dudy” podrożał o 134 procent – wyliczył lider Polski 2050.
- Czy w takim tempie rosły płace? Czy w takim tempie budował się nasz majątek? – zapytał retorycznie Szymon Hołownia. To jeszcze nie koniec wysokiego tempa wzrostu cen – z najnowszych prognoz wynika, że galopująca inflacja utrzyma się przez cały 2023 rok, a wyraźnie zacznie spadać dopiero w 2024 roku.
RadioZET.pl/Wirtualna Polska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET