Marże elektrowni wyższe od opłat CO2. Będzie kontrola URE?
W hurtowej cenie energii wynoszącej 824 zł/MWh koszty inkasowanych przez budżet państwa opłat za emisję CO2 to 290 zł. Marża narzucana przez elektrownie to 340 zł, dzięki czemu wytwórcy prądu przyczyniając się do rekordowego wzrostu cen zarobili według szacunków fundacji Instrat około 4 mld zł w samym grudniu 2021 roku. Na kampanię przekonującą o tym, że wysokie ceny to wina UE wydano ponad 12 mln zł.
Prąd elektryczny jest drogi przez konieczność opłacania prawa do emisji CO2 wprowadzonych przez UE – tak pięć państwowych spółek zrzeszonych w Towarzystwie Gospodarczym Polskich Elektrowni przekonuje w kampanii marketingowej. W materiałach znalazła się teza, że „polityka klimatyczna UE równa się drogiej energii i wysokim cenom”.
Państwowe spółki informują, że „60 procent kosztów produkcji energii” to ponoszona przez nich opłata klimatyczna. Przemilczają przy tym kilka istotnych prawd, między innymi to, że sprzedając prąd doliczają do jego ceny marżę większą od wartości prawa do emisji CO2. Z szacunków fundacji Instrat wynika, że dzięki tak wysokim narzutom spółki energetyczne wyciągnęły z portfeli Polaków w samym grudniu 2021 około 4 mld zł.
Elektrownie zarabiają miliardy. To dlatego prąd jest drogi
„60 procent kosztów produkcji energii” jest prawdą wyrwaną z kontekstu. Takie stwierdzenie nie rysuje bowiem rzeczywistego obrazu struktury rachunku, jaki Polacy otrzymują co zapłacenia. Koszt produkcji stanowi bowiem zaledwie 1/3 kwoty, jaką trzeba zapłacić dostawcy. Oznacza to, że koszt emisji CO2 to nie 60 procent, lecz 20 procent ostatecznej wysokości rachunku.
Znacznie więcej płacimy między innymi za dystrybucję (to największa część rachunku do zapłacenia), kwotę podbijają także wprowadzane seryjne nowe opłaty i podatki, takie jak opłata mocowa, opłata OZE, opłata kogeneracyjna czy opłata przejściowa. Do całości należy także doliczyć VAT, który co prawda w tarczy antyinflacyjnej został obniżony, ale w dalszym ciągu podbija ostateczny koszt do zapłacenia.
Michał Hetmański, prezes fundacji Instrat, wskazał na ważny element, o którym elektrownie nie powiedziały: nakładanej przez nich marży. Z wyliczeń ekspertów wynika, że stanowi ona około 40 procent ceny energii na giełdach hurtowych.
Według naszych obliczeń cena prądu w grudniu 2021 r. była dwa razy wyższa niż koszt produkcji w typowej elektrowni na węgiel. Jeśli hurtowa cena energii to 824 zł/MWh, a koszt paliwa z transportem i opłat za emisje CO2 wyniósł 484 zł/MWh, to wytwórcy prądu świetnie na nim zarobili. Przy takim poziomie cen było to nawet 4 mld zł
Marża elektrowni jest więc według wyliczeń specjalistów wyższa, niż opłaty za emisję CO2 i 40 procent kosztów sprzedaży prądu. O tym, jaki wpływ ma taka polityka cenowa na rachunki otrzymywane przez Polaków w kampanii oskarżającej UE za wysokie rachunki już jednak nie podano.
Eksperci z fundacji Instrat oraz Frank Bold zarekomendowali prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki wszczęcie postępowania wyjaśniającego wysokie ceny i marże producentów energii elektrycznej w grudniu 2021. Równocześnie przypomnieli, że do takiego dochodzenia doszło w 2018 roku, gdy marża wynosiła 50 zł/MWh, a więc była 7 razy niższa.
RadioZET.pl/wp.pl/next.gazeta.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET