Nowy Polski Ład to „niewielkie zwiększenie deficytu”. Wiceminister broni reformy PiS
- Zmiany w podatkach oznaczają niewielkie zwiększenie deficytu, ale w zamian za to mamy przewidywalny system podatkowy i pozytywny impuls prorozwojowy – mówił na antenie Polskiego Radia wiceminister finansów Artur Soboń.
Polski Ład przejdzie rewolucję. 1 lipca zniknie ulga dla klasy średniej, przedsiębiorcy rozliczą się na nowych zasadach, a ulotki promujące Polski Ład ze stycznia można będzie „wyrzucić do kosza”.
Wakacyjne zmiany w Polskim Ładzie będą korzystne dla większości podatników jeśli zestawimy je z obowiązującym stanem prawnym. Będzie to jednak kosztowna reforma, ale jak wyjaśnia wiceminister finansów Artur Soboń, w zamian mamy „pozytywny impuls rozwojowy”.
Polski Ład i „nieco zwiększony deficyt”
Rząd naprawia błędy Polskiego Ładu, likwiduje ulgę dla klasy średniej, a PIT dla podatników na skali podatkowej obniża z 17 do 12 proc. To główne założenia reformy, która ma 1 lipca naprawić obowiązujący Polski Ład.
- To jest zwiększenie nieco deficytu, ale w zamian za to mamy przewidywalny system podatkowy, pozytywny impuls dotyczący nastrojów konsumentów i pozytywny impuls prorozwojowy. Nasza gospodarka jest zdrowa, mamy niskie bezrobocie, dobry eksport, dobrą produkcję, zdrowie firmy, radzące sobie na rynku. Potrzebujemy utrzymania wzrostu i inwestycji – powiedział w Polskim Radio 24 wiceminister finansów Artur Soboń, odpowiadając na pytanie o wpływ zmian w podatkach na budżet.
Wcześniej w rozmowie z DGP Soboń szacował, że łączny koszt wdrożenia Polskiego Ładu i znowelizowanej reformy to ponad 30 mld zł.
Jak mówił dla Polskiego Radia „sytuacja finansów publicznych jest dobra, bo deficyt sektora finansów publicznych wynosi 1,8 proc. PKB, a więc mniej o 5 pkt. proc. niż w ubiegłym roku i mniej niż zakładano wcześniej”.
RadioZET.pl/PAP/Polskie Radio
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET