Panika zakupowa dopiero przed nami? Połowa Polaków obawia się, że towaru zabraknie
Wojna w Ukrainie i galopująca inflacja sprawiły, że słupki sprzedaży rosły w gwałtownym tempie. Tak było m.in. z cukrem, którego z czasem zaczęło brakować. Polacy obawiają się, że panika zakupowa może się powtórzyć, a na sklepowych półkach zabraknie kolejnych towarów.
Inflacja, rosnące ceny energii, obawy o braki w dostawie prądu i gazu, a także wyższe koszty prowadzenia działalności. To warunki, które skłaniają przedsiębiorców do podwyżek cen w tak niepewnych czasach. W obawie przed dalszymi podwyżkami Polacy często robią zakupy na zapas, przez co towar w sklepach znika w błyskawicznym tempie. Czy historia z cukrem może się powtórzyć?
Puste półki w sklepach? Polacy boją się, że historia się powtórzy
Limity zakupowe obowiązują już w przypadku cukru i węgla. Czy grożą nam braki także innych produktów? Ponad połowa Polaków obawia się, że z powodu inflacji czy wojny w Ukrainie będzie brakowało w sklepach różnych towarów, na wzór sytuacji z brakiem cukru – wynika z przekazanego PAP badania UCE Research i Blix. Takie obawy mają najczęściej kobiety w wieku od 58 do 80 lat.
O puste półki w sklepach nie martwi się co trzeci badany, natomiast 14,3 proc. respondentów "nie wie, co o tym myśleć".
Istotne jest to, że niepokoje sygnalizują niepewność Polaków co do sytuacji na rynku. Powodami tego są m.in. szalejące ceny, które chwilowo mogą wzmagać popyt na niektóre towary, ale to nie powinno być przyczyną robienia gwałtownych ruchów w postaci zapasów
Marta Nowak z UCE Research skomentowała, że osoby w wieku 58-80 lat, które najbardziej obawiają się braków dostaw do sklepów, pamiętają jeszcze zakupy w czasach PRL-u, a przy tym są „podatni na manipulację i zbiorowy lęk”. -Dlatego istnieje realne ryzyko, że w przypadku ponownej paniki, dotyczącej jakiegokolwiek towaru, część szeroko pojętego handlu zechce wykorzystać okazję do jeszcze szybszego niż dotychczas podnoszenia cen - ostrzegła ekspertka.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET