Kościński: krytykujący Polski Ład go nie rozumieją. „Skupili się na błędach”
Do grona ofiar Polskiego Ładu dołączył Tadeusz Kościński, który problemy z wprowadzoną rewolucją fiskalną okupił utratą teki ministra finansów. W pierwszym wywiadzie po opuszczeniu rządu bronił jednak zmian podatkowych, tłumacząc, że Polski Ład jest dobry, tylko Polacy tego nie rozumieją.
Polski Ład czekają zmiany. Wiceminister finansów Artur Soboń zapowiedział, że rozpatrywane są „daleko idące warianty”, a modyfikacje – w odróżnieniu od dotychczasowych – będą „wykonalne, skonsultowane i zrozumiałe”. Soboń otrzymał zadanie naprawienia Polskiego Ładu.
Tadeusz Kościński w rozmowie z „Forbesem” stwierdził, że percepcja Polskiego Ładu została wypaczona przez „nagonkę medialną” i koncentrowanie się na wskazywaniu błędów oraz grup społecznych, które na nowych przepisach traciły. Jednoznacznie zła ocena Polskiego Ładu ma być powodowana brakiem zrozumienia korzyści płynących ze zmian.
Polski Ład jest dobry, tylko Polacy go nie rozumieją. Tadeusz Kościński o rewolucji fiskalnej
Polski Ład budził wiele kontrowersji na długo przed wprowadzeniem go w życie. Reklamowany przez rząd jako „największa w historii obniżka podatków” wymagał wprowadzenia łaty w postaci ulgi dla klasy średniej. Po „obniżce” wyższe podatki płacić musieliby Polacy zarabiający przeciętne wynagrodzenie. Ulga obniża zobowiązania podatkowe do wysokości ze starego systemu, przed wprowadzeniem podwyżki.
Rząd skupiał się na informowaniu, że Polski Ład przyniesie podwyższenie kwoty wolnej od podatku, co razem z podwyższeniem drugiego progu do 120 000 zł miało zostawić w kieszeniach Polaków ponad 17 mld zł. Ekonomiści wskazali jednak, że rząd takie same, a nawet większe pieniądze wyjmował równocześnie z portfeli przez wprowadzenie nowej formuły składki zdrowotnej. To właśnie przez nią średnio zarabiający Polacy musieliby oddawać fiskusowi więcej.
Do pierwszego zderzenia teorii z praktyką doszło na początku stycznia 2022, gdy nauczyciele pobierający wynagrodzenia z góry otrzymali przelewy. Cześć z nich otrzymała nawet kilkaset złotych mniej, niż w grudniu 2021. Mimo prób rozwiązania problemu także w lutym uposażenia nauczycieli były niższe, niż w poprzednim systemie.
Poszkodowani na Polskim Ładzie są przede wszystkim przedsiębiorcy. Niektórzy z nich muszą jednak borykać się z ogromnymi lukami w przepisach, na przykład brakiem możliwości uwzględnienia kosztów produktów i towarów zakupionych w 2021 roku przy obliczeniu wysokości należnej składki zdrowotnej. W rezultacie trzeba ją płacić nie od zysku, lecz od przychodu.
Takich informacji pojawiało się w mediach wiele – i to właśnie w nich Tadeusz Kościński widzi źródło złych ocen Polskiego Ładu. Były minister finansów stwierdził w „Forbesie”, że doszło wręcz do nagonki, a opisując zmiany koncentrowano się na błędach.
Dla większości ludzi to, co zaproponowano w Polskim Ładzie, jest dobre. Fakt, że teraz źle oceniają te zmiany, wynika z niezrozumienia.
Widząc, jakie problemy powoduje Polski Ład, społeczeństwo „przeszło do defensywy”, a „nagonka wywołała panikę” i „nie było szans, aby to odkręcić” – ocenił Kościński.
Ministerstwo Finansów samo „zderzyło się z rzeczywistością”, jeśli chodzi o Polski Ład. Nie udało się bowiem stworzyć kalkulatora składek, który uwzględniałby inną niż najprostszą sytuację podatnika: na przykład osiągania dochodów z kilku źródeł.
RadioZET.pl/Forbes
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET