Praca zdalna w urzędach to fikcja. ZUS wysłał do domu 5 proc. zatrudnionych
Urzędnicy mieli pracować zdalnie. Tymczasem w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych ponad 95 proc. pracowników nadal pracuje stacjonarnie. Czy problemem jest brak sprzętu? Zapytaliśmy urząd.
Praca zdalna pod koniec stycznia miała być rządową odpowiedzią na rosnącą liczbę zakażeń. Od kilku tygodni Polska mierzy się z piątą falą koronawirusa. Dobowa liczba zakażeń oscylowała ostatnio wokół 40, nawet 50 tysięcy. Rekord padł 27 stycznia, poinformowano o 57 659 nowych przypadkach.
Rząd jasno zadeklarował, lockdownu w wydaniu sprzed roku nie będzie, ale potrzeba nowych narzędzi w walce z pandemią. Takim narzędziem miała być praca zdalna „tam, gdzie to możliwe”. Pojawiło się rozporządzenie na temat pracy zdalnej w administracji publicznej i apel o wysłanie do domów pracowników biur z sektora prywatnego. Jak się okazuje, urzędy niechętnie wysyłają zatrudnionych do domów.
ZUS nadal pracuje stacjonarnie. Dlaczego?
Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 stycznia 2022 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii jasno wskazuje na zalecaną pracę zdalną urzędników.
W akcie prawnym czytamy, że do 28 lutego 2022 roku w urzędach administracji publicznej lub jednostkach organizacyjnych wykonujących zadania o charakterze publicznym kierownicy polecają pracownikom wykonywanie pracy zdalnej, z wyjątkiem jednostek organizacyjnych sądów i prokuratury oraz uczelni. Zakład Ubezpieczeń Społecznych do takich nie należy, zatem urzędnicy w myśl rozporządzenia powinni pracować zdalnie.
W sprawozdaniu z działalności ZUS za 2020 rok czytamy, że przeciętnie w urzędzie pracowało ponad 44, 2 tys. osób. Zdecydowana większość, bo 42, 6 tys. pracowników to urzędnicy oddziałów Zakładu, 1,5 tys. osób pracowało w centrali
Z danych, które otrzymaliśmy od ZUS wynika, że obecnie 2,1 tys. osób pracuje zdalnie, co przy założeniu, że urząd zatrudnia ponad 44,2 tys. pracowników oznacza, że nieco ponad 4,7 proc. urzędników wykonuje swoje obowiązki zgodnie z rozporządzeniem.
„Ta liczba ta cały czas się zmienia” – podkreślił ZUS w odpowiedzi dla naszej redakcji. Urząd pytany o to, dlaczego tak niewielki odsetek zatrudnionych wykonuje pracę zdalnie, zasugerował, że problemem może być brak sprzętu.
Co do zasady praca zdalna może być wykonywana przez pracowników posiadających sprzęt (laptop, VPN) oraz których charakter pracy umożliwia wykonywanie pracy w tym trybie. Ponadto praca zdalna zlecana jest pracownikom m.in. w przypadku objęcia izolacją lub kwarantanną członków jego rodziny, czy też skierowanym na test w kierunku wykrywalności wirusa SARS-CoV-2. W innych przypadkach praca wykonywana jest w trybie stacjonarnym. Liczba osób wykonujących pracę w formie zdalnej w danym dniu jest uzależniona od sytuacji epidemicznej w danej jednostce
Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa przedstawił pierwotnie dane, które wskazują na jeszcze mniejszy odsetek urzędników ZUS pracujących zdalnie.
„19 stycznia bieżącego roku minister zdrowia, Adam Niedzielski ogłosił, że pilnie zostanie wprowadzony obowiązek pracy zdalnej w administracji publicznej. W związku z powyższym po kilku dniach liderka Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa w ZUS, Ilona Garczyńska wysłała do władz Zakładu zapytanie, jaki odsetek pracowników pracuje w trybie pracy zdalnej” – czytamy w komunikacie związkowców.
Zgodnie z odpowiedzią, odsetek pracujących zdalnie nie przekraczał wówczas 3 proc.
- To kolejny dowód, jak bardzo deklaracje rządzących odbiegają od codziennej praktyki – podsumował związkowiec.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET