`

Prof. Marian Podstawka o postawie rolników. „Pozostajemy zaściankiem cywilizacji”

3 min. czytania
12.07.2022 17:31
Obserwuj nas na Google

- Niestety pod kątem rachunkowo-ekonomicznym pozostajemy zaściankiem cywilizacji. W Polsce zaledwie co dziewiąty rolnik ubezpieczył uprawy od suszy, gradobicia i innych zdarzeń losowych – powiedział Radiu ZET prof. Marian Podstawka ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

kombajn i naczepa na ziarno
fot. Marcin Bruniecki/REPORTER/East News

Susza staje się w Polsce coraz większym problemem. W naszym kraju  musiałoby padać przez dwa miesiące bez przerwy, żeby stan wrócił do normy – powiedział Radiu ZET Grzegorz Walijewski, zastępca dyrektora Centrum Hydrologicznej Osłony Kraju i rzecznik prasowy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Przez kłopoty z nawodnieniem  rolnicy zbiorą odczuwalnie niższe plony, o czym ostrzegał w Radiu ZET minister rolnictwa Henryk Kowalczyk. Szef resortu zachęcał także do korzystania z dofinansowywanych przez państwo ubezpieczeń, które mogłyby zrekompensować niższe przychody wynikające z nieudanych zbiorów. Na takie zabezpieczenie swojej przyszłości zdecydował się jednak zaledwie co dziewiąty rolnik w Polsce.

Rolnicy wciąż nie ubezpieczają upraw. Stracą z powodu niższych zbiorów

Według danych, które Radio ZET otrzymało z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w tym roku umowy na ubezpieczenie upraw zawarło 154,5 tys. gospodarstw rolnych. Jak wynika z Powszechnego Spisu Rolnego przeprowadzonego w 2020 roku, w Polsce funkcjonuje 1,317 mln gospodarstw rolnych. Jednak ponad połowa z nich to gospodarstwa do 5 ha powierzchni, które nie prowadzą masowej produkcji rolnej.

- Dużych gospodarstw, które mogą konkurować z tymi europejskimi jest w Polsce około 250 tysięcy. Jeśli założymy, że ponad połowa z nich się ubezpieczyła, możemy powiedzieć, że rolniczy potentaci są rozsądni i kierują się przezornością ubezpieczeniową -powiedział prof. Marian Podstawka ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

Według ustawy o ubezpieczeniu upraw i zwierząt gospodarskich 65 procent składki ubezpieczeniowej pokrywa budżet państwa. Resztę dopłaca rolnik, który podpisuje z ubezpieczycielem umowę określającą pakiet rodzajów ryzyka. Suma składek na ubezpieczenie nie może przekroczyć 9 procent sumy ubezpieczenia, chyba że grunty uprawne mają niską klasę.

- Pula pieniędzy na dopłaty do ubezpieczeń dla rolników zawsze jest ograniczona. Dopłaty funkcjonują do jej wyczerpania, co prowadzi do sytuacji „kto pierwszy, ten lepszy”. Polityka ubezpieczeniowa powinna być kształtowana w taki sposób, aby wszystkim rolnikom przysługiwał pewien procent dopłat do ubezpieczeń – skomentował takie rozwiązanie prof. Marian Podstawka, należący do Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP.

Redakcja poleca

Ubezpieczyciel pokrywa straty rolnika, jeśli szkody w plonie głównym przekroczą 25 procent. Wielkość zniszczeń ocenia komisja powoływana przez wojewodę na wniosek wójta, burmistrza lub prezydenta danej gminy. Zdaniem prof. Podstawki komisje nie zawsze składają się z wykwalifikowanego personelu i czasami nie mają odpowiednich narzędzi do oceny strat.

- Zamiast przeczesywania pola moglibyśmy pójść w kierunku ubezpieczenia od utraconych dochodów. Stratę można wykazać na podstawie rzetelnie prowadzonej księgi przychodów i rozchodów gospodarstwa. Rolnictwo zaliczyło niesamowity postęp technologiczny. Spójrzmy na sposób zbierania zboża, dojenia zwierząt, zadawania pasz. Niestety pod kątem rachunkowo-ekonomicznym pozostajemy zaściankiem cywilizacji - powiedział prof. Marian Podstawka.

- Wydaje się, że do ubezpieczeń rolniczych trzeba podchodzić kompleksowo. Czyli ubezpieczamy całe gospodarstwo od wszelkich zdarzeń, a nie tylko pszenicę od suszy lub kukurydzę tylko od wymarznięcia. Jeśli przyjrzymy się obowiązkowemu ubezpieczeniu budynków gospodarczych, to zobaczymy, że 97-98 procent budynków ma ubezpieczenie i system działa sprawnie. Zasada powszechności się sprawdza. Powinniśmy przenieść tę filozofię również na pozostały majątek w gospodarstwie: uprawy, zwierzęta, maszyny rolnicze – dodał Podstawka.

Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET