Stacje kontroli pojazdów mogą upaść. „Wszystko drożeje, a u nas stawki bez zmian od 18 lat”
Zarobek stacji kontroli pojazdów w dużej mierze zależy od ustawodawcy. 18 lat temu na mocy rozporządzenia przyjęto, że za badanie techniczne trzeba zapłacić 98 złotych. Tymczasem koszty prowadzenia biznesu, wynagrodzeń pracowników, rachunki za prąd i gaz wzrosły, a przedsiębiorcom grozi bankructwo.
Inflacja sięgnęła w październiku 17,9 proc. „Gdy wszystko wokół drożeje, stacje kontroli pojazdów (SKP) od 18 lat niezmiennie trwają przy jednej opłacie za badanie techniczne pojazdu” – czytamy w analizie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Te wyznaczane są na mocy rozporządzenia, które od 18 lat nie było nowelizowane.
Stacje kontroli pojazdów toną w długach
Z danych i bazy informacji kredytowych BIK wynika, że przeterminowane zobowiązania stacji kontroli pojazdów, na koniec września 2022 roku, wynosiły już 67,8 mln zł wobec 25 mln zł jeszcze przed rokiem. To wzrost o niemal 170 proc.
Branża apeluje, by podnieść stawki za badania techniczne pojazdu. Obecnie koszt badania auta do 3,5 tony wynosi 98 zł, po czym stanowi zapis w rozporządzeniu z 2004 roku. Za kontrolę pojazdu z instalacją LPG/CNG, trzeba zapłacić nieco więcej, bo 162 zł. Przedstawiciele tego sektora alarmują, że upaść może nawet 6 tys. firm, a jeszcze więcej pracowników może stracić pracę.
– Kwota 98 zł od dawna nie jest w stanie pokryć kosztów ponoszonych przez stację kontroli pojazdów. Należy również pamiętać, że 23 proc. z tej opłaty stanowi podatek VAT. Cały czas apelujemy do rządu o waloryzację cennika w taki sposób, aby odpowiadał on obecnym realiom gospodarczym. To największy problem stacji kontroli pojazdów, które same nie mogą modyfikować cen usług, tak jak robią to inne branże. Wystarczy spojrzeć na minimalne wynagrodzenie sprzed 18 lat. Wtedy wynosiło 824 zł brutto, dziś jest to 3010 zł brutto, a stawka za badanie techniczne pojazdu nie drgnęła z miejsca. Jak zatem przedsiębiorcy mają sprostać, chociażby wymaganiom w obrębie zatrudnia pracowników? Niestety wraz z upadkiem kolejnych SKP, wiele osób straci pracę, odbije się to także na bezpieczeństwie. Kierowcy będą musieli jeździć dalej na badanie, albo czekać dłużej w kolejce – komentował Marcin Barankiewicz, Prezes Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów.
RadioZET.pl/BIG Info Monitor
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET