`

Sankcje na Rosję dotkną także Polskę. Gdzie trzeba będzie zacisnąć pasa?

2 min. czytania
22.02.2022 12:22
Obserwuj nas na Google

Rosja wybrała drogę konfrontacji – oznajmiła Wielka Brytania, wprowadzając sankcję na atakujący Ukrainę kraj. Podobnych kroków należy spodziewać się ze strony całego Zachodu. Sankcje, żeby odnieść skutek, muszą być drastyczne. A takie odbiją się także na nas – wskazał Ignacy Morawski, główny ekonomista „Pulsu Biznesu”.

komunikat w metrze "Warszawa solidarna z Ukrainą"
fot. MAREK BEREZOWSKI/REPORTER/East News

Wojna na Ukrainie zbliża się wielkimi krokami. Rosja, realizując schemat znany już z poprzednich lat,  uznała niepodległość stworzonych na terytorium Ukrainy separatystycznych republik, a następnie ruszyła do nich z „bratnią” pomocą wojskową. Konflikt będzie oznaczał straty także dla Polski – atak na Ukrainę może spowodować spadek PKB Polski o 1 procent.

To nie jedyne negatywne skutki dla naszej gospodarki, jakie wywoła wojna na Ukrainie. Zostaniemy dotknięci także przez sankcje, które zgodnie z zapowiedziami krajów Unii Europejskiej oraz USA zostaną nałożone na Rosję w chwili, gdy naruszy granice Ukrainy. Pierwsze z nich zostały już ogłoszone, kolejnych można spodziewać się w najbliższym czasie. W tym takich, które odbiją się także na Polsce.

Sankcje za atak na Ukrainę. Odczuje je także Polska

Im mocniejszą karę Zachód wymierzy Rosji za atak na Ukrainę, tym większe straty sam poniesie. Dotyczy to także Polski, która jest zwolennikiem zdecydowanych działań.

Redakcja poleca

Ignacy Morawski, główny ekonomista „Pulsu Biznesu”, wskazał trzy główne czułe punkty naszej gospodarki. W tych sektorach należy spodziewać się zawirowań i kłopotów po ograniczeniu lub nawet całkowitym wstrzymaniu wymiany handlowej z Rosją.

Sankcje na Rosję wywołają podwyżki cen paliw na całym świecie. Rosja jest dużym eksporterem ropy naftowej oraz gazu. Putin może też chcieć mścić się na Zachodzie, odcinając nas od innych surowców, w tych niezbędnych w nowoczesnych gospodarkach metali.

Rosja ma duży udział w polskim imporcie paliw, nawozów, niektórych chemikaliów, aluminium, czy drewna. A w skali całej Europy istotny jest też duży udział Rosji w imporcie niklu, co może mieć przełożenie na cenę tego surowca (już ma na rynku) i tym samym ceny np. stali nierdzewnej (jest zresztą wiele metali, w których Rosja jest istotnym dostawcą – m.in. chrom, tytan itp.).  - Ignacy Morawski

Polska jest uzależniona energetycznie od surowców zza granicy, zawirowania na światowych rynkach ropy i gazu mocno wpłyną na i tak już wyjątkowo wysokie ceny dla odbiorców biznesowych i indywidualnych. Ten skutek sankcji będzie więc dla nas szczególnie dotkliwy.

Obronną ręką powinniśmy za to wyjść z ograniczeń w wymianie handlowej. Ani Ukraina, ani Rosja nie są szczególnie ważnymi odbiorcami naszego eksportu: to odpowiednio 2 i 3 procent całej wartości sprzedaży zagranicznej. Ekonomiści z Banku Pekao wskazali, że nałożenie sankcji handlowych kosztować nas będzie zapewne około 1 procent PKB.

Trzecim sposobem, na jaki doświadczą nas sankcje na Rosję, będzie wzrost nieufności co do stabilności regionu, co może wywołać zanik inwestycji zagranicznych oraz wycofywanie środków z rynków kapitałowych. Przekonała się już o tym Rosja, w której giełdowe indeksy w ciągu jednego dnia spadły o 14 procent.

RadioZET.pl/Puls Biznesu

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET