Z 13. i 14. emerytury „można się wycofać”. PFR o konsekwencji problemów z budżetem
- W sytuacji, kiedy rzeczywiście byłoby trudno i budżetu nie byłoby stać na 13. i 14. emerytury, można się wycofać – stwierdził Paweł Borys, szef Polskiego Fundusz Rozwoju. Prezes PFR przyznał, że sytuacja finansów państwa jest już trudna, co oznaczać może konieczność likwidacji tarczy antyinflacyjnej.
14. emerytura ma wrócić w 2023 roku, tak samo jak wypłata „trzynastki”. Wypłaty kosztować będą kilkanaście miliardów złotych, co dla finansów państwa jest sporym obciążeniem. Na waloryzację emerytur wydać trzeba będzie tyle, ile rocznie kosztuje 500 plus. Budżet jest w trudnej sytuacji i może się okazać, że tarcza antyinflacyjna nie zostanie przedłużona na 2023 rok. W poszukiwaniu oszczędności w naprawdę ciężkich czasach możliwe będzie wstrzymanie wypłat 13. i 14. emerytury – wynika ze słów Pawła Borysa.
Co dalej z 13. i 14. emeryturą? Ryzyko wstrzymania wypłat
Paweł Borys zastrzegł, że obecnie „nic mu nie wiadomo” na temat ewentualnych cięć wydatków na programy socjalne, takie jak 500 plus czy dodatkowe świadczeni dla seniorów. – Wydaje mi się, że w tej wersji, w jakiej jest dzisiaj, 500 plus jest nienaruszalne – stwierdził szef PFR.
Prezes Polskiego Funduszu Rozwoju podkreślił także, że 13. i 14. emerytura jest w Polsce potrzebna ze względu na ciężką sytuację finansową, w jakiej znaleźli się seniorzy. To efekt ustawicznego spadku realnej siły nabywczej świadczeń: obecnie emeryci mogą za otrzymywane z ZUS pieniądze, mimo nominalnych podwyżek, kupić mniej niż przed rządami PiS. Pokazał to Indeks Koszyka Dudy.
- Uważam, że jeżeli w Polsce emerytura na rękę to jest 1700 zł i mamy takie problemy związane z cenami energii, trzeba tym osobom pomóc – zadeklarował Borys mówiąc o dodatkowych wypłatach dla seniorów. Wyjaśnił także, dlaczego rząd zdecydował się na formę dodatkowych wypłat, zamiast po prostu podwyższyć podstawowe emerytury.
- Z mojej perspektywy, jako ekonomisty, takie rozwiązanie jest lepsze, bo jest bardziej elastyczne – powiedział Paweł Borys wyjaśniając, że w razie trudności budżetowych z 13. i 14. emerytury „można się wycofać”.
- W sytuacji, kiedy rzeczywiście byłoby trudno i budżetu nie byłoby stać na 13. i 14. emerytury, można się wycofać. Natomiast trwałe podwyższenie powoduje, że te tzw. sztywne wydatki są w budżecie – stwierdził szef PFR tłumacząc, że waloryzacyjne podwyżki emerytur muszą być wypłacone, a „trzynastkę” i „czternastkę” można zawiesić.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET