`

Afera z giełdą Zondacrypto, minister wskazuje winnego. „Mamy to, co mamy”

2 min. czytania
08.04.2026 15:07
Obserwuj nas na Google

Wicepremier Krzysztof Gawkowski podkreśla brak nadzoru nad rynkiem kryptowalut, co zagraża bezpieczeństwu środków Polaków. Wskazuje na weto prezydenta Nawrockiego oraz problemy Zondacrypto z płynnością. Premier Donald Tusk zapowiada ponowne głosowanie w sprawie ustawy.

Giełda kryptowalut Zondacrypto
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty dotyczą giełdy Zondacrypto.
  • Co sugeruje premier Tusk odnośnie nadzoru nad rynkiem kryptowalut.
  • Jakie działania podjęła Prokuratura Krajowa w sprawie giełdy.

Problemy z nadzorem nad rynkiem kryptowalut

W lutym prezydent Karol Nawrocki po raz drugi zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów, która miała na celu wprowadzenie środków nadzorczych. W związku z doniesieniami medialnymi o problemach jednej z giełd kryptowalut sprawę skomentował minister cyfryzacji. - Polski prezydent zawetował bezpieczeństwo rynku kryptoaktywów i mamy to, co mamy. (...) Zondacrypto, tak jak każda inna giełda, powinna mieć nad sobą nadzór. Brak tego nadzoru powoduje, że nie jesteśmy w stanie odpowiadać na najprostsze pytania, a więc czy aktywa obywateli, a o to się rozchodzi, są bezpieczne - powiedział na konferencji prasowej wicepremier Krzysztof Gawkowski.

Premier Donald Tusk zwraca uwagę na potrzebę ponownego głosowania nad wetem prezydenta w sprawie ustawy o rynku kryptoaktywów. Tusk jest przekonany, że przepisy te nie są nadregulacją, ale niezbędnym krokiem do ochrony obywateli przed ryzykiem finansowym. Premier przywołuje informacje o wpłatach dokonanych przez prezesa Zondacrypto na rzecz fundacji, co wzbudza kontrowersje i rodzi pytania o przejrzystość transakcji. Wskazuje to na potrzebę dokładniejszego monitorowania rynku kryptowalut.

Redakcja poleca

Wątpliwości dotyczące płynności Zondacrypto

Śledztwo Prokuratury Krajowej ma za zadanie zbadać doniesienia dotyczące problemów z płynnością na giełdzie Zondacrypto. Analizy ujawniają znaczny spadek rezerw bitcoinów oraz problemy z wypłatami, co budzi niepokój wśród użytkowników. Zdaniem analityków, brak na giełdzie stabilności finansowej może wynikać z niemal całkowicie opróżnionego gorącego portfela bitcoinowego. W odpowiedzi na zarzuty, prezes Zondacrypto zapewnia o stabilności i wypłacalności firmy, grożąc podjęciem kroków prawnych przeciwko portalom medialnym.

W poniedziałkowym artykule money.pl opisano spadek rezerw Zondacrypto o 99 proc. i problemy z płynnością giełdy. Informacje te zaniepokoiły społeczność kryptowalut, a analizy wskazują na istotne ryzyko finansowe dla użytkowników. Prezes spółki Przemysław Kral stanowczo odpiera te zarzuty, deklarując, że giełda jest stabilna, a rezerwy znacznie przekraczają zobowiązania. Zapewnia o zamiarze podejmowania działań prawnych w celu ochrony reputacji firmy.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET