Alert UOKiK na Black Friday. Tak sprzedawcy tworzą udawane okazje
Dyrektywa Omnibus powstała, żeby uniemożliwić przeprowadzanie fałszywych promocji. Sprzedawcy szybko znaleźli jednak mnóstwo sposobów na omijanie przepisów. Przed wyprawieniem się na czarnopiątkowe łowy warto o tym wiedzieć, żeby być gotowym na nieeleganckie sztuczki.
- Eksperci ostrzegają przed ofertami typu „kup dwa, a trzeci gratis”, sugerując dokładne przekalkulowanie, czy „gratis” rzeczywiście jest darmowy.
- UOKiK apeluje o sprawdzanie najniższej ceny z 30 dni przed obniżką, by ocenić rzeczywistą wartość promocji
- Urząd zwraca uwagę na tzw. dark patterns, czyli zwodnicze interfejsy stosowane w sklepach internetowych, które manipulują decyzjami konsumentów
Black Friday najeżony pułapkami. „Okazje” nie zawsze są okazjami
Doktor Mariusz Woźniakowski z katedry marketingu Uniwersytetu Łódzkiego w rozmowie z Radiem ZET ostrzegł przed pozornymi promocjami, które w rzeczywistości okazują się jedynie chwytem marketingowym. Ekspert podkreślił, że często hasła typu „minus 50 procent” dotyczą jedynie wybranego asortymentu, który zalega w magazynach od lat. Sklepy stosują też inne zachęty, nie przeceniając produktu, ale kusząc dodawaniem do niego innego, „darmowego” prezentu.
- To są różnego rodzaju oferty krzyżowe. Kup coś, a coś dostaniesz gratis czy za pół ceny. W takich sytuacjach warto przekalkulować, czy gratis jest aby na pewno gratisem, a nie pełnopłatnym produktem – stwierdził Mariusz Woźniakowski.
Zdaniem eksperta szczególnie ostrożni powinniśmy być w sklepach stacjonarnych, gdzie nie mamy dostępu do porównywarek cen. W sieci łatwiej jest zweryfikować historię ceny danego produktu i upewnić się, czy rzeczywiście mamy do czynienia z realną obniżką.
- Dobrze, jeżeli mamy punkt odniesienia, wiemy ile coś wcześniej kosztowało. Jeżeli znamy tą cenę regularną i jesteśmy w stanie się odnieść, że faktycznie ta trzecia sztuka jest gratisem patrząc na cenę codzienną, no wtedy jest to niewątpliwa okazja. Natomiast w wielu przypadkach oczywiście jest to tylko zabieg – ostrzegł ekspert słuchaczy Radia ZET.
Black Friday. Poradnik UOKiK
Na co jeszcze powinniśmy uważać w Black Friday? Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) również zaapelował o ostrożność podczas „wyprzedażowego szaleństwa”. Najprostszym i najbardziej skutecznym sposobem jest dokładne sprawdzanie najniższej ceny z 30 dni przed obniżką. Jest to kluczowe, by ocenić, czy dana oferta jest rzeczywiście atrakcyjna. Dyrektywa Omnibus zobowiązuje sprzedawców do podawania najniższej ceny z ostatnich 30 dni.
UOKiK ostrzegł również przed różnymi technikami stosowanymi przez sklepy internetowe, które mają na celu manipulowanie naszymi decyzjami zakupowymi. Chodzi o zwodnicze interfejsy w sklepach internetowych, znane jako dark patterns.
Do przykładów dark patterns należą:
- Dodawanie do koszyka płatnych dodatków na ostatnim etapie zakupu, np. ubezpieczenia do sprzętu elektronicznego. W pośpiechu możemy nie zauważyć dodatkowego kosztu i zapłacić za niechciany produkt
- „Dokuczanie” i „dręczenie” użytkownika (nagging), czyli np. uporczywe wyświetlanie wyskakujących okienek z promocjami lub zachętą do zapisania się do newslettera
- Granie na emocjach (toying with emotions), np. poprzez stosowanie komunikatów sugerujących ograniczoną ilość produktu lub czasu trwania promocji, co wywołuje poczucie presji i pośpiechu
- Odroczone płatności. Choć kuszące, opcja „kup teraz, zapłać później” może prowadzić do utraty kontroli nad wydatkami i problemów z terminową spłatą zobowiązań. Pamiętajmy, że odroczone płatności to de facto kredyt, który wiąże się z dodatkowymi kosztami, a w przypadku opóźnień w spłacie – z poważnymi konsekwencjami, takimi jak utrata zdolności kredytowej czy wpis do rejestru dłużników
„Atrakcyjna obniżka to nie zawsze atrakcyjna cena” – przypomniał UOKiK. Urząd poradził, żebyśmy podczas zakupów zawsze zastanawiali się, czy dany produkt jest nam rzeczywiście potrzebny i dokładnie sprawdzali wszystkie warunki oferty.
Źródło: Radio ZET/UOKiK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET