`

Autostrady pod lupą polityków. Rząd wprowadza zmiany w sprawie opłat

2 min. czytania
31.07.2023 17:00
Obserwuj nas na Google

Rada Ministrów zmieniła rozporządzenie w sprawie autostrad płatnych. Zmiany związane są ze zniesieniem od 1 lipca 2023 r. opłat dla kierowców samochodów osobowych oraz motocykli korzystających z państwowych autostrad.

Autostrady pod lupą polityków. Rząd wprowadza zmiany w sprawie opłat
fot. GERARD/REPORTER/EastNews

Opłaty za autostrady budzą duże zainteresowanie wśród kierowców. Nowe przepisy przewidują zmianę wykazu autostrad płatnych. W wykazie znajdą się wyłącznie te odcinki autostrad płatnych, na które zawarto umowę o budowę i eksploatację albo wyłącznie eksploatację autostrady, tj.: A1 Gdańsk – Toruń; A2 Świecko – Poznań – Konin i A4 Katowice – Kraków, tak wynika z komunikatu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Bezpłatny przejazd odcinkami państwowych autostrad zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), czyli A2 Konin – Stryków oraz A4 Wrocław – Sośnica, wszedł w życie na początku lipca tego roku. Z opłat zwolnieni zostali kierowcy aut osobowych i motocykli.

Zmiany dla kierowców wprowadziła nowelizacja ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym oraz niektórych innych ustaw, którą opracowało Ministerstwo Infrastruktury. Przepisy zniosły opłaty za przejazd państwowymi autostradami, które uiszczają kierowcy pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony - czyli samochodów osobowych oraz motocykli. Nadal jest natomiast pobierana opłata przez szefa Krajowej Administracji Skarbowej od pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony i autobusów poruszających się tymi odcinkami autostrad.

Redakcja poleca

Z szacunków Ministerstwa Infrastruktury wynika, że w wyniku rezygnacji z odpłatności autostrad od kierowców samochodów osobowych przychody z opłat ulegną zmniejszeniu o ok. 200 mln zł rocznie, co stanowi około 2,5 proc. przychodów Krajowego Funduszu Drogowego.

Nowelizacja wprowadziła także zakaz wyprzedzania się ciężarówek na trasach szybkiego ruchu. Umieszczono w niej zarazem zapis umożliwiający taki manewr pod warunkiem, że wyprzedzany pojazd "porusza się z prędkością znacznie mniejszą od dopuszczalnej". Według resortu infrastruktury, który odpowiadał za opracowanie projektu ustawy, będzie to już 10 km/h różnicy pomiędzy ciężarowym pojazdem wyprzedzanym a wyprzedzającą ciężarówką.

RadioZET.pl/PAP/Łukasz Pawłowski

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET