Bankructwo legendarnej marki. Polacy uwielbiali te sklepy
Forever 21, jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek fast fashion, po raz drugi w ciągu sześciu lat ogłosiła upadłość. Firma, której działalność osłabiły spadające obroty w centrach handlowych i rosnąca konkurencja online, pozostawiła swoich niezabezpieczonych wierzycieli z minimalnymi szansami na odzyskanie pieniędzy. Pomimo likwidacji sklepów, przyszłość samej marki pozostaje otwarta.
- Forever 21 po raz drugi ogłosiło upadłość, pozostawiając wierzycieli z minimalnymi zwrotami – otrzymają jedynie 3–6% wartości swoich roszczeń.
- Dostawcy i sprzedawcy zostali poszkodowani – ich interesy zostały pominięte w kontrowersyjnej umowie z JCPenney, co zdaniem ich pełnomocnika „zagraża środkom do życia tysięcy pracowników”.
- Mimo likwidacji sklepów, marka Forever 21 może przetrwać – właściciel praw do brandu rozważa ponowne udzielenie licencji i dalszą obecność na rynku w nowej formie.
Forever 21 na krawędzi. Kultowa marka znika ze sceny, a wierzyciele zostają z niczym
Amerykańska sieć sklepów odzieżowych Forever 21 po raz drugi w ciągu sześciu lat ogłosiła upadłość. Mimo wcześniejszych prób ratowania działalności i zmian właścicielskich, marka nie zdołała przystosować się do nowych warunków rynkowych. Tym razem może to oznaczać definitywny koniec jednej z ikon fast fashion.
Zgodnie z dokumentami sądowymi złożonymi w amerykańskim sądzie ds. upadłości w Delaware, proponowany przez Forever 21 plan restrukturyzacyjny przewiduje wypłatę zaledwie 3–6% roszczeń dla niezabezpieczonych wierzycieli, do których należą przede wszystkim dostawcy i sprzedawcy. Łączna kwota ich roszczeń wynosi 433 miliony dolarów, co oznacza, że ogromna większość strat pozostanie nieodzyskana.
Prawnik Justin Alberto, reprezentujący komitet wierzycieli niezabezpieczonych, w skład którego wchodzą producenci z USA i Chin, określił plan jako „fatalny w skutkach” i wskazał, że „przyszłość niektórych największych dostawców Forever 21 i środki do życia ich pracowników są zagrożone”.
Komitet wierzycieli wskazuje również na kontrowersyjną umowę ze stycznia, na mocy której JCPenney – członek SPARC Group – przejął spółkę macierzystą Forever 21. Z dokumentów wynika, że porozumienie może faktycznie faworyzować interesy JCPenney kosztem innych wierzycieli, co jest obecnie przedmiotem dochodzenia.
Od potęgi do upadku – co doprowadziło do drugiego bankructwa?
Forever 21, niegdyś jedno z najważniejszych marek w świecie tzw. szybkiej mody, nie poradziło sobie z dramatycznymi zmianami na rynku. Spadający ruch w centrach handlowych, gwałtowny wzrost e-commerce i rosnąca popularność zagranicznych marek online, takich jak Shein, skutecznie wypchnęły amerykańską sieciówkę na margines.
Firma tłumaczy swoją trudną sytuację m.in. przepisami handlowymi. Forever 21 znalazło się w niekorzystnej pozycji wobec konkurencji, ponieważ konkurenci z Chin korzystali z tzw. zwolnienia „de minimis”, pozwalającego na import małych paczek bez obowiązku płacenia cła. Ten mechanizm, który prezydent Donald Trump postanowił zlikwidować w rozporządzeniu z kwietnia 2025 roku, wejdzie w życie 2 maja – ale dla Forever 21 może to być już za późno.
Czy marka przetrwa?
Obecnie sieć prowadzi wyprzedaże likwidacyjne w około 350 amerykańskich sklepach. Choć sklepy oraz strona internetowa w USA pozostają otwarte, nie znaleziono kupca na firmę jako całość, co zwiększa prawdopodobieństwo jej likwidacji w obecnej formie.
Należąca do SPARC Group firma Authentic Brands Group – właściciel praw do marki Forever 21 – zapowiedziała możliwość ponownego udzielenia licencji na własność intelektualną. Oznacza to, że choć sklepy znikną, sama marka może jeszcze wrócić w innej odsłonie, być może jako wyłącznie internetowy brand lub poprzez nowy model biznesowy.
Marka była obecna także na polskim rynku, ale już w ramach wcześniejszej restrukturyzacji w 2019 roku zamknęła większość sklepów w Europie, w tym w Polsce. Szybka ekspansja i późniejsze cięcia pokazały, że nawet globalne ambicje nie są w stanie uratować firmy, która nie dostosowuje się do zmieniającego się świata handlu detalicznego.
Źródło: Radio ZET/Reuters/dlahandlu
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET