Znana firma bankrutuje po 50 latach. Zaopatrywała piekarnie i masarnie
Kolejna niemiecka firma ogłosiła upadłość. Tym razem to Schrutka-Peukert – przedsiębiorstwo, które specjalizuje się w budowie lad chłodniczych i lad sprzedażowych. Dyrektor zarządzający mówi o niepokojącym trendzie, który wpłynął na zmniejszenie zainteresowania ofertą.
Kolejna niemiecka firma w tarapatach. Zgłosiła upadłość
Wszystko wskazuje na to, że kolejna niemiecka firma może zniknąć z ryku. Tym razem chodzi o Schrutka-Peukert. Przedsiębiorstwo specjalizuje się w budowie lad chłodniczych i sprzedażowych. Powstało w 1971 roku i przez ponad 50 lat dobrze sobie radziło. Z ogłoszenia sądu rejonowego w Bayreuth wynika jednak, że Schrutka-Peukert walczy z potężnym kryzysem. Zgłoszono bowiem upadłość. Dyrektor zarządzający tłumaczy, że przyczyną upadku jest niedostateczna ilość zamówień.
Klientami niemieckiej firmy produkującej lady chłodnicze i sprzedażowe były głównie masarnie oraz piekarnie. To właśnie tacy zleceniodawcy pozwolili Schrutka-Peukert prężnie rozwijać się przez ponad 50 lat. Niestety – jak zaznacza dyrektor zarządzający Steffen Cyris w rozmowie "Frankenpost" – klienci w ostatnich latach znacznie zmienili przyzwyczajenia. Niewiele osób korzysta z ofert lokalnych masarni oraz piekarni. Popularnością cieszą się bowiem głównie sieci handlowe i dyskontowe – to tam konsumenci zaopatrują się na co dzień w pieczywo oraz mięso. W konsekwencji mniejsze biznesy upadają lub nie chcą inwestować, a nowe – w obawie o ogromną konkurencję – nie powstają. "Na rynku jest źle, nasi klienci nie radzą sobie dobrze i po prostu nie ma już pracy. Popyt na nasze produkty całkowicie się załamał" – tłumaczy wspomniany Steffen Cyris.
Niemcy: Coraz więcej firm zgłasza upadłość. Wyraźny trend
Niedawno informowaliśmy o niemieckiej mleczarni, która również ogłosiła upadłość. Niestety takich przypadków jest za naszą zachodnią granicą coraz więcej. Niemiecka gospodarka boryka się z falą bankructw. Eksperci szacują, że w 2024 roku liczba zgłoszonych upadłości może przekroczyć rekordowe 20 tys. przypadków. Specjaliści – jako główne powody kryzysu – wymieniają: wzrost cen energii i osłabienie koniunktury. Trend jest niepokojący i wiele wskazuje na to, że przez najbliższy czas tendencja się nie odwróci.
Źródło: Radio ZET/Portal Spożywczy/Business Insider Polska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET