Motoryzacyjny gigant na skraju bankructwa. Firmę zna każdy

2 min. czytania
28.11.2024 11:04
Obserwuj nas na Google

Motoryzacyjny gigant z Austrii na skraju bankructwa. Jeszcze niedawno rekordowe wyniki, obecnie zatrzymanie produkcji i restrukturyzacja. Zwolnienia nieuniknione.

KTM
fot. Shutterstock
  • KTM to jeden z najbardziej znanych europejskich producentów motocykli
  • W sierpniu 2024 roku firma odnotowała straty przekraczające 172 miliony euro
  • Nadprodukcja po pandemii i problemy z jakością przyczynami kryzysu

KTM na skraju bankructwa

Gigant motoryzacyjny z Austrii, firma KTM, jest na skraju bankructwa. Spółka Pierer Mobility Group, będąca właścicielem KTM, ogłosiła postępowanie restrukturyzacyjne w celu uniknięcia niewypłacalności. Będzie to tzw. postępowanie restrukturyzacyjne sądowe z samoadministracją. Jest to forma ochrony przed upadłością, umożliwiająca reorganizację firmy i zawarcie porozumienia z dłużnikami.

Redakcja poleca

Restrukturyzacja jest konieczna, ponieważ PMG nie udało się zabezpieczyć pożyczki pomostowej do uzupełnienia niedoboru dochodów w tym roku i spłacenia wierzycieli. Zgodnie z propozycją spółki, KTM AG, która reprezentuje 95 proc. obrotów Pierer Mobility Group, będzie traktowana jako odrębny podmiot do restrukturyzacji i będzie przedmiotem reorganizacji.

Nadprodukcja i pogorszenie jakości źródłem kryzysu

Kłopoty KTM zaczęły się po tym, jak w okresie pandemii firma zdecydowała się na zwiększenie produkcji z powodu większego popytu. Kiedy pandemia się skończyła, popyt załamał się. To doprowadziło do nadprodukcji i pierwszych trudności. Wtedy też pojawiły się problemy z jakością — m.in. awarie wałków rozrządu w modelach z silnikami LC8c. Konieczne były drogie akcje serwisowe. To tylko pogłębiło kłopoty. Pod koniec sierpnia 2024 roku KTM odnotował straty przekraczające 172 miliony euro. Z kolei zadłużenie grupy wzrosło o niemal 90 proc.

Reorganizacja dotyczy wszystkich marek motocykli KTM, a także KTM Components i KTM F&E (oddzielny dział badawczo-rozwojowy). Do 27 grudnia firma miała stworzyć plan restrukturyzacji. Musi on wykazać m.in. możliwość spłaty co najmniej 30 proc. swoich zaległych długów w ciągu nadchodzących 2 lat. Pozostała część długu zostanie następnie umorzona. Plan objąć ma także ograniczenie zdolności produkcyjnych w celu obniżenia obecnego poziomu zapasów do bardziej normalnego poziomu. Będzie to wiązało się z tymczasowym wstrzymaniem produkcji i zwolnieniem pracowników. Szczegóły planu nie są jednak jeszcze publiczne.

Wierzyciele mają czas na zarejestrowanie swoich długów do końca stycznia 2025 roku, jednak mogą też odrzucić plan restrukturyzacji. W takim przypadku kolejnym krokiem będzie postępowanie upadłościowe. Na porozumienie się z wierzycielami spółka ma 90 dni.

Źródło: Radio ZET/motogen.pl/motomatters.com

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET