`

Będą zmiany w emeryturach? Jest komunikat Ministerstwa Finansów

3 min. czytania
15.02.2024 22:06
Obserwuj nas na Google

Od kilku miesięcy mówi się, że rząd Donalda Tuska przygotowuje się do reformy Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK), które miały umożliwić dodatkowe oszczędzanie na emeryturę. W czwartek Ministerstwo Finansów wydało komunikat w tej sprawie.

Będą zmiany w emeryturach?
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

PPK to system długoterminowego oszczędzania mieszczący się w ramach tzw. III filaru polskiego systemu emerytalnego. Rząd Donalda Tuska miał przyjrzeć się funkcjonowaniu tego dodatkowego sposobu oszczędzania na emeryturę.

W czwartek minister finansów Andrzej Domański uczestniczył w spotkaniu, po którym zakomunikowano, czy są planowane zmiany legislacyjne w tym obszarze.

Czym są PPK?

Pracownicze Plany Kapitałowe to system oszczędzania dla pracowników realizowany przy współpracy z pracodawcami oraz państwem. Do programu może przystąpić każdy zatrudniony, który podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym. Osoba, która oszczędza w PPK, staje się inwestorem na rynku polskim i rynkach międzynarodowych.

Podstawowe wpłaty do PPK, które są finansowane przez pracowników i pracodawców, wynoszą: 2% wynagrodzenia brutto, które płaci pracownik (przy czym osoby zarabiające mniej niż 120% minimalnego wynagrodzenia mogą wnioskować o obniżenie składki do 0,5%) oraz 1,5% wynagrodzenia brutto pracownika, które ma wpłacać pracodawca. Wpłata powitalna ze strony państwa wynosi 250 zł, a roczna - 240 zł.

Wpłata pracownika jest potrącona z jego pensji. Ponadto firma ma obowiązek potrącić zaliczkę na podatek dochodowy od wpłaty pracodawcy. Oszczędności są gromadzone na indywidualnym rachunku PPK w instytucji finansowej, która prowadzi PPK dla danej firmy.

Redakcja poleca

Osoby, które ukończyły 18 lat, a nie ukończyły 55, muszą zostać automatycznie zgłoszone do PPK przez pracodawcę. Pracownika, który ukończył 55 lat, nie ma obowiązku zgłaszać do programu, natomiast może on sam złożyć wniosek o przystąpienie. Pracownicy, którzy ukończyli 70 lat, nie mogą dołączyć do PPK. Udział jest dobrowolny, można więc zrezygnować z oszczędzania w ramach programu.

KO chciała zmian w PPK

PPK nie zyskały takiej popularności, na jaką liczyło PiS. Do programu przystąpiło tylko ok. 30 proc. uprawnionych i to pomimo autozapisu, czyli obowiązku ponownego zgłaszania do PPK co cztery lata pracowników, którzy wcześniej złożyli wniosek o rezygnacji z uczestnictwa.

Jeszcze w listopadzie ub. roku, przed objęciem władzy przez nową ekipę, Koalicja Obywatelska dawała sygnały, że w PPK chce zmienić m.in. sposób inwestowania. Obecnie w tzw. części akcyjnej pieniądze ulokowane w PPK minimum w 40 proc. są lokowane w akcjach spółek z WIG20. Osiem z 20 spółek tworzących indeks to podmioty państwowe, a w ich zarządach zasiadają m.in. partyjni nominaci z PiS.

Jest komunikat Ministerstwa Finansów

W czwartek minister finansów Andrzej Domański spotkał się z prezeską Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami, Małgorzatą Rusewicz. W spotkaniu uczestniczyła także przewodnicząca Rady Izby Beata Sax, zastępca przewodniczącej Jarosław Skorulski, a także członkowie Rady IZFiA. Tematem spotkania była rola funduszy inwestycyjnych w rozwoju polskiego rynku kapitałowego.

"Minister Andrzej Domański podkreślił otwartość Ministerstwa Finansów na współpracę z branżą funduszy inwestycyjnych oraz wagę, jaką pełni sektor w rozwoju polskiego rynku kapitałowego. Ponadto zaakcentował istotną rolę, jaką dla gospodarki i oszczędzających pełnią Pracownicze Plany Kapitałowe oraz zapewnił, że nie są planowane żadne zmiany legislacyjne w tym zakresie" - zakomunikowali przedstawiciele resortu.

"Zwracali uwagę na potrzebę modernizacji i odbiurokratyzowania polskiego rynku funduszy inwestycyjnych, w tym przeniesienie procesów do sfery elektronicznej, tworzenia otoczenia legislacyjnego sprzyjającego rozwojowi i konkurencyjności rynku kapitałowego" - dodali.

Źródło: Radio ZET/Ministerstwo Finansów

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET