Bezpieczny kredyt 2 procent ze zmianami. Będzie na 0 procent?

3 min. czytania
14.04.2023 08:17
Obserwuj nas na Google

Posłowie złożyli poprawki do projektu ustawy ws. bezpiecznego kredytu, który rozpatrywany jest przez Sejm. Wśród zmian pojawiła się koncepcja KO przerobienia programu na kredyt 0 procent zapowiedziany przez Donalda Tuska.

Mateusz Morawiecki
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Pierwsze Mieszkanie to mający wystartować 1 lipca 2023 program, w ramach którego kupujący swoje pierwsze lokum będą mogli liczyć na pokaźne dopłaty od państwa. Pomoc w spłacaniu kredytu może sięgnąć nawet 200-300 tysięcy złotych – wyliczył dla RadioZET.pl Jarosław Sadowski, główny analityk Expandera. Przepisy nie zostały jeszcze uchwalone, ale już zaproponowano do nich poprawki. Najbardziej znaczące wniosła KO, proponując przekształcenie programu w raty 0 procent na mieszkanie.

Pierwsze Mieszkanie. Zmiany w kredycie 2 procent

Czy Bezpieczny kredyt 2 procent rzeczywiście będzie na 2 procent? To było pierwsze pytanie, jakie padło w podcaście „Biznes. Między wierszami”. I już pierwsza odpowiedź eksperta przyniosła niespodziankę. - On będzie tak naprawdę trochę powyżej tych 2 procent, ale niedużo powyżej, bo przy obecnym poziomie stóp procentowych prawdziwe oprocentowanie – w sensie wysokość raty – będzie odpowiadało oprocentowaniu mniej więcej 2,8 procent. W przyszłości może się to zmienić, gdyż na początku, gdy kredyt jest udzielany, oprocentowanie i dopłaty są wyliczane na pierwszy okres 5-letni, to potem być może to oprocentowanie spadnie, być może do 2,5-2,4 procent. Ale nie będzie to równo 2 procent - wyjaśnił Sadowski.

Oglądaj

W czwartek Sejm przeprowadził drugie czytanie projektu i - po tym, jak posłowie złożyli poprawki - ponownie skierował regulację do rozpatrzenia przez komisje infrastruktury oraz finansów publicznych. Jerzy Polaczek (PiS) poinformował o wniesieniu trzech poprawek, dwóch redakcyjnych oraz poprawki rozszerzającej katalog uprawnionych do wzięcia bezpiecznego kredytu o osoby, które nabyły prawo własności do nieruchomości w drodze dziedziczenia lub darowizny i zbyły ją przed uzyskaniem pełnoletności, w praktyce więc - tłumaczył - nie miały szansy zaspokoić swoich potrzeb mieszkaniowych.

Krystyna Sibińska (KO) zapowiedziała poprawki przewidujące m.in. zamianę kredytu 2 proc. na kredyt 0 proc. - Chcemy oferować Polakom taki kredyt, który pozwoli wielu rodzinom spełnić swoje marzenie o własnym mieszkaniu - powiedziała Sibińska. Sprecyzowała też, czego dotyczą kolejne poprawki.

Redakcja poleca

- Chcemy, by pieniądze, które są oszczędzane, mogły być również przeznaczone na remonty, często pierwszych mieszkań czy domów jednorodzinnych. Ludzie, którzy wcześniej takie lokale zakupili, by mogli je remontować. Poza tym prawo do premii mieszkaniowej powinno podlegać dziedziczeniu. Kolejna rzecz; zwiększamy pulę, która jest przeznaczona na kredyt na 2023 r. Dziś jest 8 mln zł, my proponujemy zapisanie 103 mln zł - wymieniła. Dodała, że ostatnia z poprawek „konsumuje” projekt KO sprzed roku o ochronie osób, które wzięły kredyty na mieszkanie.

Adrian Zandberg (Lewica) stwierdził, że jego klub nie będzie składać poprawek do tego projektu, bo nie można go poprawić kosmetycznymi zmianami. Jego zdaniem program przyczyni się do wzrostu cen mieszkań, tak jak było w przypadku poprzednich programów mieszkaniowych przewidujących dopłaty. - Nie będziemy się też bawić w licytację na procenty, bo to pusta zabawa. Polska potrzebuje publicznego programu mieszkaniowego z prawdziwego zdarzenia - podkreślił.

Jacek Tomczak (Koalicja Polska-PSL) ocenił, że PiS czekał z tym programem, by „odpalić go jak kiełbasę wyborczą przed wyborami”. Przedstawił trzy poprawki: wprowadzenie modelu, w którym BGK udziela gwarantowanej dopłaty kredytobiorcy w wysokości 100 tys. zł do zakupu domu lub lokalu mieszkalnego, możliwość zaciągnięcia większej kwoty kredytu dla rodzin wielodzietnych oraz wyższe dofinansowanie w przypadku nabycia lokalu na rynku pierwotnym.

Redakcja poleca

Paulina Hennig-Kloska (Polska 2050) poinformowała o dwóch poprawkach: likwidującej tzw. podatek Belki oraz zapewniającej możliwość skorzystania z programu osobom, które dziedziczą np. po jedną szóstą mieszkania.

Michał Urbaniak (Konfederacja) przypomniał, że jego klub chciał odrzucenia projektu w pierwszym czytaniu. - Skoro projekt dalej został, to mamy również do niego poprawki. (...) Chcemy, by przy kontach mieszkaniowych była możliwość odliczenia od podstawy opodatkowania tego, co się wpłaci na to konto - powiedział. Druga poprawka - oznajmił - zmierza do likwidacji podatku od czynności cywilnoprawnych przy zakupie pierwszego mieszkania. Dobromir Sośnierz (Wolnościowcy) ocenił, że jest to zły i niesprawiedliwy projekt. - Wolnościowcy nie przyłożą do niego ręki - powiedział.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET