Błyskawiczne cięcia w 800 plus. „W marcu-kwietniu ustawa w Sejmie”
Ustawa uzależniająca wypłaty 800 plus obcokrajowcom od pracowania i płacenia podatków w Polsce już w marcu-kwietniu może trafić do Sejmu - zadeklarował w audycji "Gość Radia ZET" Cezary Tomczyk, wiceszef MON oraz wiceprzewodniczący PO. Propozycję zmian zgłosił na spotkaniu z wyborcami Rafał Trzaskowski.
- Rząd planuje ograniczyć wypłatę 800 plus dla obcokrajowców do tych, którzy pracują i płacą podatki w Polsce
- Ustawa w tej sprawie może być głosowana w Sejmie już w marcu lub kwietniu
- Propozycja zmian jest logiczna i wynika ze zdrowego rozsądku, a nie tylko z kampanii wyborczej - twierdzi Cezary Tomczyk
800 plus z kolejnymi ograniczeniami? Ustawa jeszcze przed wyborami
Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej, w audycji „Gość Radia ZET” omówił planowane zmiany w programie 800 plus, które mają dotknąć przede wszystkim obywateli Ukrainy oraz innych migrantów spoza Unii Europejskiej. Wiceszef MON podkreślił, że rząd dąży do uszczelnienia systemu świadczeń socjalnych, aby zapobiec nadużyciom i chronić polski budżet. - Myślę, że będzie tak jak mówił o tym prezydent Trzaskowski, zresztą pisał o tym też na Iksie pan premier Tusk, że imigranci z poza Unii Europejskiej, którzy są tutaj, muszą się liczyć z tym, że muszą spełnić pełne kryteria – stwierdził Tomczyk. Kiedy zmiany mogłyby wejść w życie? - Moim zdaniem przed wyborami prezydenckimi, wydaje mi się, że ustawa będzie w Sejmie w marcu-kwietniu – zadeklarował gość Radia ZET.
Minister Tomczyk odrzucił sugestie, że jest to jedynie element kampanii wyborczej, twierdząc, że propozycja ta wynika ze „zdrowego rozsądku”. - Dokładnie wiemy, co działo się w niektórych krajach europejskich, takich jak Szwecja czy Niemcy, gdzie w pewnym momencie kwestia socjalna była bez kryteriów i na takim poziomie, że opłacało się do tych krajów przyjechać i można było nie pracować. Ja uważam, że ludzie, którzy przyjeżdżają do Polski muszą po prostu spełnić jasne kryteria, które są obiektywne i takie same dla wszystkich – zadeklarował wiceszef PO.
Tomczyk dodał, że odsetek Ukraińców pobierających 800 plus, a nie płacących podatków jest niewielki i wynosi 5-10 procent. Przypomniał, że że rząd już podjął pewne kroki w kierunku uszczelnienia systemu poprzez wprowadzenie obowiązku szkolnego dla dzieci ukraińskich. W rezultacie „200 milionów złotych w przeciągu roku zostanie w budżecie państwa”.
Pomysł na ograniczenie 800 plus dla Ukraińców wypłynął w kontekście dyskusji o polityce socjalnej wobec uchodźców wojennych. Jak podkreślił wiceminister Tomczyk, inspiracją były wystąpienia Rafała Trzaskowskiego, który podczas spotkań z wyborcami sugerował, że świadczenia powinny być powiązane z aktywnością zawodową i płaceniem podatków w Polsce.
Zgodnie z wypowiedzią wiceministra Tomczyka, prace nad projektem zmian w 800 plus będą koordynowane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA), ponieważ to ten resort zajmuje się kwestiami migracyjnymi. W procesie legislacyjnym udział weźmie również Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, które odpowiada za sam program 800 plus.
800 plus dla obcokrajowców okrojone. Trzeba będzie płacić podatki w Polsce
Pomysł Rafała Trzaskowskiego, by uzależnić wypłatę 800 plus od pracy i płacenia podatków w Polsce, spotkał się z różnymi reakcjami polityków. Premier Donald Tusk publicznie poparł propozycję Trzaskowskiego. Tusk napisał na Iksie, że „propozycja zostanie pilnie rozpatrzona przez rząd” oraz dodał „ja jestem na tak’. Poparcie wyrazili także Władysław Kosiniak-Kamysz i Mariusz Błaszczak. Prawo i Sprawiedliwość złożyło już nawet w Sejmie projekt ustawy ograniczającej 800 plus dla Ukraińców.
Z drugiej strony Szymon Hołownia skrytykował propozycję ograniczenia świadczenia, zwracając uwagę na trudną sytuację samotnych matek z Ukrainy. Natomiast Bronisław Komorowski poparł pomysł, argumentując, że wypłacanie 800 plus wszystkim Ukraińcom bez ograniczeń zachęca ich do wyjazdu z Ukrainy, co osłabia ten kraj.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET