`

Bon senioralny da zarobić emerytom. Minister: wszystkim się opłaca

4 min. czytania
29.03.2024 14:55
Obserwuj nas na Google

Bon senioralny tak naprawdę nie jest dla seniorów – jest dla ich pracujących dzieci. Ale za robienie zakupów, sprzątanie, gotowanie, rozmawianie i dotrzymywanie towarzystwa emeryci i renciści będą mogli zgarnąć 2000, 4000, a nawet 6000 zł miesięcznie. Premierowo o szczegółach bonu senioralnego opowiedziała w podcaście „Biznes. Między wierszami” jego twórczyni, minister ds. polityki senioralnej, Marzena Okła-Drewnowicz.

Marzena Okła-Drewnowicz i Michał Tomaszkiewicz
fot. Radio ZET

Bon senioralny to nowe świadczenie przygotowywane przez rząd, którego pomysłodawczynią jest Marzena Okła-Drewnowicz. Bon ma być warty połowę pensji minimalnej, czyli 2150 zł brutto. Tej kwoty nie będzie dostawać się do ręki – z tej puli można będzie opłacić usługi wsparcia dla seniora. Świadczyć je będą mogli – po odpowiednim przeszkoleniu – inni  seniorzy, dzięki czemu będą mogli dorabiać do emerytury. Minister ds. polityki senioralnej wyjaśniła, jak dokładnie ma działać mechanizm korzystania z bonu i kiedy można spodziewać się jego wdrożenia w życie.

Bon senioralny. Nowe świadczenie dla seniorów i ich rodzin

- Bon senioralny tak naprawdę jest usługą dla seniora, który potrzebuje wsparcia w miejscu zamieszkania, żeby mógł funkcjonować bez konieczności kierowania go na przykład do placówki całodobowej. Ta usługa dla niego będzie zorganizowana, jeśli jego bliscy są zobowiązani do opieki w myśl kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, są aktywni zawodowo i tej opieki nie mogą świadczyć bez zwolnienia się z pracy. Chodzi o to, żeby z jednej strony pomóc seniorowi, ale z drugiej strony żebyśmy jako państwo pomogli ludziom aktywnym, pracującym, by mogli na tym rynku pracy pozostać – opisała bon senioralny Marzena Okła-Drewnowicz.

Oglądaj

Kto będzie mógł skorzystać z bonu? Ograniczenia mają obowiązywać zarówno po stronie seniorów, jak i ich rodzin. Ze wstępnych szacunków minister ds. polityki senioralnej wynika, że świadczenie może otrzymać nieco ponad 500 000 emerytów i rencistów.

- Chcemy, żeby bon był skierowany do osób powyżej 75. roku życia. Wszelkie badania wskazują, że właśnie w tym wieku prawdopodobieństwo potrzeby wsparcia osób trzecich zwiększa się. Możliwości finansowe mamy ograniczone, więc musimy też tak wycelować środki, żeby one trafiały do tej największej grupy potencjalnych odbiorców – stąd granica 75 lat. Ważne będą też dochody, zarówno rodziny, jak i seniora. Zawieszamy wstępnie ten dochód seniora na kwocie 5000 zł. Jeśli chodzi o rodziny, to powinny być to osoby aktywne zawodowo, więc założyliśmy, że składki muszą być odprowadzane od przynajmniej minimalnego wynagrodzenia. Górny limit przychodów przypadku osoby samotnie gospodarującej to dwukrotność, a w przypadku rodziny wieloosobowej to jest trzykrotność takiego wynagrodzenia. Ten pułap jest więc bardzo wysoki – przekazała Marzena Okła-Drewnowicz.

Redakcja poleca

Maksymalna wysokość bonu senioralnego, jaki może być przyznany, to 2150 zł brutto – połowa płacy minimalnej, która obowiązywać będzie w drugiej połowie 2024 roku. Wysokość wsparcia może być niższa, jeśli samorządy (które będą dysponentami środków) uznają, że wparcie jest potrzebne w mniejszym zakresie godzin.

Finansowaną poprzez bony pomoc w codziennych czynnościach życiowych świadczyć będą mogły osoby, które przejdą odpowiednie, trwające 30 godzin szkolenie. Nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby mogli to być cieszący się dobrą formą seniorzy, którzy mogliby dorabiać do własnych emerytur niosą pomoc starszym, mniej aktywnym seniorom. Opiekunowie będą delegowani przez odpowiednie przedsiębiorstwa lub organizacje – poza miastami będą to mogły być na przykład Koła Gospodyń Wiejskich – które będą zawierać ze świadczącymi usługi odpowiednie umowy. Opiekunowie, których docelowo ma być około 90 000, będą mogli realizować wsparcie dla kilku seniorów. Dzięki temu będą mogli inkasować wielokrotność wartości bonu senioralnego, w zależności od zaangażowania i przepracowanych godzin.

Kiedy możemy spodziewać się debiutu bonu senioralnego? W 2024 roku odbywać się mają konsultacje społeczne, w 2025 roku ruszyć szkolenia dla opiekunów, debiutu świadczenia można się więc spodziewać najwcześniej w drugiej połowie 2025.

Redakcja poleca

- Pierwszym etapem, po zakończeniu oczywiście konsultacji społecznych, będzie przygotowanie całego tego sektora usług opiekuńczych. Współpracuję tutaj z Państwową Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości, jest to też kwestia urzędów pracy, żeby środki unijne, które mamy w tej perspektywie w obszarze Aktywizacji Zawodowej, przeznaczyć na szkolenia dotyczące nabycia kwalifikacji opiekunów. Pamiętajmy, że nie ma rodziny na miejscu, więc bliscy seniorów chcą mieć gwarancje, że ktoś, kto się opiekuje ich bliskimi ma stosowne kwalifikacje. Pamiętajmy, że to samorząd będzie czuwać nad jakością tej usługi, będzie prowadził nadzór instytucjonalny – stwierdziła minister ds. polityki senioralnej. Jakie problemy ma rozwiązać bon senioralny?

- Przede wszystkim kwestię deficytu usług wsparcia w miejscu zamieszkania. Pozwala rodzinom aktywnym zawodowo pozostać dalej na rynku pracy. Dzięki temu mamy podatki do budżetu państwa, a rodziny aktywne zawodowo mają też składki na ubezpieczenie społeczne, które są im potrzebne do ich przyszłych emerytur. Tworzymy miejsca pracy w miejscu zamieszkania, bo są to miejsca pracy dla opiekunów. Mało tego: od tych umów też są odprowadzane składki i podatki, co oznacza, że to też wpływa na ich przyszłe emerytury. Uaktywniamy bardzo mocno środowisko lokalne, ten projekt jest podejściem bardzo przyszłościowym, bo mocno rozwija solidarność pokoleń. Tworzymy srebrną gospodarkę w obszarze usług, oddalamy konieczność kierowania osoby starszej do całodobowej placówki. Będzie to także trochę takie panaceum na samotność osób starszych, szczególnie w przypadkach, gdy rodziny żyją w innych miastach i mają mało okazji do bezpośredniego kontaktu – podsumowała Marzena Okła-Drewnowicz.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET