Burza wokół Legimi. Użytkownicy mogli zapłacić więcej, niż się spodziewali
Legimi znalazło się na celowniku Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Sprawa dotyczy zasad korzystania z popularnej platformy z e-bookami i audiobookami oraz zmian, które mogły mieć znaczenie dla jej abonentów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego UOKiK zakwestionował zmiany w ofercie Legimi.
- Na czym polegają zastrzeżenia dotyczące bezpłatnego okresu próbnego.
- Jakie konsekwencje finansowe mogą grozić spółce.
UOKiK bierze pod lupę Legimi. Chodzi o zmiany w abonamencie i bezpłatny okres próbny
Jednym z głównych punktów postępowania są zmiany w ofercie Legimi wprowadzone w październiku 2024 roku. Wówczas platforma uruchomiła tzw. Katalog Klubowy, do którego trafiła część publikacji wcześniej dostępnych w ramach standardowego abonamentu.
Dla użytkowników oznaczało to konieczność poniesienia dodatkowych kosztów, jeśli chcieli nadal korzystać z wybranych tytułów. Opłata za każdą publikację wynosiła 14,99 zł. Zmiana dotknęła również osoby, które miały już aktywne subskrypcje, w tym abonamenty opłacone z góry na określony czas.
Według UOKiK takie działanie mogło prowadzić do ograniczenia zakresu usługi, za którą klienci już zapłacili. Urząd zwraca uwagę, że obowiązujący regulamin pozwalał Legimi na dodawanie i usuwanie poszczególnych pozycji z katalogu, ale nie wskazywał wprost na możliwość przeniesienia części oferty do odrębnego, dodatkowo płatnego pakietu.
Wątpliwości dotyczą więc tego, czy użytkownicy zostali objęci zmianami, na które wcześniej wyrazili zgodę, oraz czy warunki korzystania z opłaconego abonamentu mogły zostać zmodyfikowane w opisany sposób.
Niejasne zasady bezpłatnego okresu próbnego
Drugie zastrzeżenie urzędu dotyczy trzydniowego okresu próbnego. Jak wskazuje UOKiK, przy uruchamianiu usługi konsumenci korzystali z przycisku „Zamawiam”. Zdaniem urzędu takie oznaczenie nie informowało wystarczająco jasno, że po zakończeniu okresu próbnego subskrypcja automatycznie przejdzie na płatny abonament, jeśli użytkownik wcześniej z niej nie zrezygnuje.
Przepisy wymagają, aby przycisk służący do zawarcia umowy jednoznacznie wskazywał na obowiązek zapłaty. Sama informacja o przyszłych kosztach, zamieszczona w innym miejscu strony internetowej, może nie spełniać tego wymogu.
To istotna kwestia dla osób korzystających z ofert promocyjnych. Bezpłatny dostęp do usługi może zachęcać do wypróbowania platformy, jednak konsument powinien przed zawarciem umowy wiedzieć, kiedy i na jakich zasadach pojawią się opłaty. Kluczowe znaczenie ma zatem nie tylko obecność informacji o cenie, lecz także sposób jej przedstawienia w momencie podejmowania decyzji.
Nawet 10 proc. rocznego obrotu kary
Postępowanie prowadzone przez UOKiK ma ustalić, czy działania Legimi naruszały zbiorowe interesy konsumentów. Na obecnym etapie przedstawione zarzuty nie oznaczają jeszcze, że spółka została uznana za winną naruszenia przepisów.
Jeżeli jednak zastrzeżenia urzędu zostaną potwierdzone, przedsiębiorcy może grozić kara finansowa w wysokości do 10 proc. rocznego obrotu. Ostateczne rozstrzygnięcie będzie zależało od wyników postępowania.
Sprawa dotyczy dwóch istotnych obszarów relacji między platformami cyfrowymi a ich klientami: przejrzystości warunków abonamentu oraz jasnego informowania o kosztach usług. W obu przypadkach najważniejsze jest to, aby konsument mógł świadomie ocenić, za co płaci i jakie zobowiązania przyjmuje.
Legimi na rynku cyfrowych publikacji
Legimi oferuje dostęp do e-booków i audiobooków w modelu abonamentowym. Spółka zadebiutowała na rynku NewConnect w kwietniu 2021 roku. Postępowanie UOKiK może mieć znaczenie nie tylko dla jej klientów, ale również dla innych firm oferujących treści cyfrowe w ramach subskrypcji.
Wraz z rozwojem usług abonamentowych coraz większą rolę odgrywają jasne zasady dostępu do zakupionych usług oraz przejrzyste informacje o opłatach. Sprawa Legimi pokazuje, że zarówno zmiany w zakresie dostępnych treści, jak i sposób prezentowania warunków płatności mogą stać się przedmiotem kontroli organów ochrony konsumentów.
Źródło: Radio ZET/PAP/UOKiK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET