Cenowy alarm przed Wielkanocą. Te produkty droższe nawet o 30 proc., a to jeszcze nie koniec

3 min. czytania
09.02.2026 11:02
Obserwuj nas na Google

Jeszcze niedawno kosztowały niewiele ponad złotówkę, dziś coraz częściej zbliżają się do granicy, która jeszcze rok temu wydawała się nie do pomyślenia. Ceny jaj rosną, półki momentami pustoszeją, a przedświąteczny szczyt zakupowy dopiero przed nami. Rynek wchodzi w wyjątkowo gorący okres.

sklep, jaja
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego ceny jaj w Polsce wzrosły o 15 proc. w ciągu roku.
  • Które rodzaje jaj drożeją najszybciej i z czego to wynika.
  • Jak Wielkanoc może wpłynąć na dostępność i ceny jaj w sklepach.

Jaja drożeją przed Wielkanocą. Ceny w górę o 15 proc., a to może nie być koniec

Ceny jaj w Polsce wyraźnie rosną – i wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek trudniejszego okresu dla konsumentów. Jak przekazuje "Fakt", wzrost cen najbardziej odczuwalny jest na lokalnych targowiskach, gdzie za średniej wielkości jaja wiejskie trzeba dziś zapłacić nawet 1,40 zł za sztukę. Jeszcze rok temu ceny w tym samym miejscu mieściły się w przedziale 1–1,20 zł. Droższe są także bardziej „wyszukane” warianty. Jaja od kur rasy zielononóżka kosztują o około 10 groszy więcej niż standardowe, a za jaja z podwójnym żółtkiem trzeba zapłacić nawet 1,60 zł za sztukę.

W sieciach handlowych ceny bywają nieco niższe, ale tam coraz częściej pojawia się inny problem – puste półki. Najtańsze partie znikają błyskawicznie, zwłaszcza gdy klienci zaczynają porównywać ceny poszczególnych rodzajów chowu.

Redakcja poleca

Najmocniej drożeją jaja klatkowe

Oficjalne dane resortu rolnictwa pokazują, że ceny jaj ściółkowych w zakładach pakowania wzrosły rok do roku o 15–18 proc. Jeszcze większe podwyżki objęły jaja z chowu klatkowego – w niektórych przypadkach sięgają one nawet 30 proc.

To efekt kilku nakładających się zjawisk. Coraz więcej sieci handlowych rezygnuje ze sprzedaży jaj klatkowych, odpowiadając na oczekiwania konsumentów i organizacji prozwierzęcych. Część sklepów wycofała je ze swojej oferty pod koniec 2025 roku i na początku 2026 roku. Produkcja tego typu jaj systematycznie się więc kurczy, ale popyt – zwłaszcza wśród klientów szukających najtańszych opcji – wciąż pozostaje. W rezultacie mniejsza podaż przy utrzymującym się zainteresowaniu przekłada się na dynamiczny wzrost cen.

Ptasia grypa i mniejsza produkcja

Na rynek wpływają także czynniki epidemiologiczne. Ptasia grypa w ostatnich miesiącach doprowadziła do likwidacji części stad kur niosek. Odbudowa produkcji nie jest szybka – odtworzenie stada trwa od kilku do kilkunastu miesięcy.

Zmniejszony potencjał produkcyjny oznacza ograniczoną podaż jaj nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach europejskich. Problemy z dostępnością sygnalizują również detaliści w Niemczech i Holandii. Silny popyt – zarówno krajowy, jak i eksportowy – dodatkowo podbija presję cenową.

Eksperci zwracają uwagę, że ceny jaj pozostają w trendzie wzrostowym od wielu miesięcy. Według danych GUS pod koniec 2025 roku przeciętna cena świeżego jaja kurzego wynosiła 1,15 zł za sztukę, czyli o 15 proc. więcej niż rok wcześniej.

Wielkanoc może podbić ceny jeszcze wyżej

Przed rynkiem najbardziej wymagający moment – okres przedświąteczny. Wielkanoc to czas, gdy spożycie jaj gwałtownie rośnie. Trafiają nie tylko do koszyków wielkanocnych, ale też do wypieków, sałatek i tradycyjnych potraw. Jeśli podaż pozostanie ograniczona, a popyt dodatkowo przyspieszy, ceny mogą jeszcze wzrosnąć. Branża nie wyklucza także przejściowych problemów z dostępnością, szczególnie w przypadku tańszych kategorii.

Dla konsumentów oznacza to jedno: przed świętami warto uważnie śledzić ceny i nie odkładać zakupów na ostatnią chwilę. Rynek jaj, dotąd postrzegany jako stabilny i przewidywalny, coraz wyraźniej pokazuje, że podlega tym samym globalnym i lokalnym napięciom, co inne segmenty żywności.

Źródło: Radio ZET/Fakt

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET