Ceny jaj przed Wielkanocą szokują. Producenci ujawniają, co dzieje się na rynku
Ceny jaj od miesięcy budzą niepokój konsumentów i producentów, a przed Wielkanocą temat wraca ze zdwojoną siłą. Branża drobiarska uspokaja jednak, że rynek wchodzi w okres stabilizacji, choć sytuacja wciąż pozostaje napięta.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego ceny jaj przed Wielkanocą pozostają wysokie.
- Jak choroby drobiu wpłynęły na produkcję i rynek jaj w Polsce.
- Czy po świętach można spodziewać się spadku cen jaj.
Ceny jaj przed Wielkanocą. Branża nie spodziewa się podwyżek
Przed nadchodzącymi świętami wielkanocnymi ceny jaj powinny się ustabilizować, choć nadal pozostaną na wysokim poziomie – oceniają przedstawiciele branży drobiarskiej. Rynek w ostatnich miesiącach został mocno rozchwiany przez choroby drobiu, ograniczoną produkcję oraz zmiany w handlu, co przełożyło się na wyraźne wzrosty cen.
Prezeska Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz Katarzyna Gawrońska wskazuje, że jeszcze niedawno producenci liczyli na spadki cen jaj tuż przed Wielkanocą i utrzymanie tej tendencji także po świętach. Sytuacja zmieniła się jednak po pojawieniu się dużego ogniska grypy ptaków wśród kur niosek na Mazowszu. W efekcie przewidywane obniżki zostały odsunięte w czasie, a rynek pozostaje w stanie niepewności.
Zdaniem branży obecny poziom cen jest już bardzo wysoki, dlatego przed świętami nie należy spodziewać się kolejnych wzrostów. Jeśli pojawią się podwyżki, będą miały raczej lokalny charakter i nie obejmą całego kraju.
Grypa ptaków i rzekomy pomór drobiu uderzają w produkcję jaj
Skala problemu jest znacząca. Od października 2025 r. do końca lutego 2026 r. z powodu chorób drobiu zlikwidowano w Polsce ponad 7,5 mln kur niosek, co ograniczyło potencjał produkcji jaj konsumpcyjnych o ponad 14 proc.
Branża zmaga się nie tylko z grypą ptaków, lecz także z rzekomym pomorem drobiu, który po niemal 50 latach ponownie pojawił się w Polsce i doprowadził do likwidacji wielu stad, m.in. w Wielkopolsce i na Mazowszu. W efekcie producenci działają w warunkach dużej niepewności, a rynek reaguje na każdą informację o nowych ogniskach chorób.
Jaja drożeją regionalnie. Nawet 75 groszy za sztukę
Obecnie ceny jaj należą do najwyższych od lat. W przypadku jaj klatkowych w rozmiarze M stawki przekraczały 70 groszy za sztukę, a w niektórych regionach sięgały nawet 75 groszy. Co ciekawe, najwyższe ceny raportowali producenci z Wielkopolski, mimo że największe ogniska chorób występowały na Mazowszu.
Eksperci podkreślają, że takie regionalne różnice są typowe w okresach rynkowych zawirowań i przejściowych niedoborów.
Import jaj z Ukrainy i Turcji rośnie, jaja ściółkowe drożeją najszybciej
Producenci liczą, że sytuację na rynku poprawi rosnący import. Najwięcej jaj trafia do Polski z Ukrainy, a coraz większe znaczenie ma także Turcja. W ubiegłym roku polskie firmy sprowadziły z tego kraju 6,8 tys. ton jaj i przetworów jajecznych. Większa podaż z zagranicy może pomóc w stabilizacji cen i ograniczyć ryzyko kolejnych podwyżek w najbliższych miesiącach.
Z danych resortu rolnictwa wynika, że pod koniec marca ceny jaj były wyraźnie wyższe niż rok wcześniej. Za 100 jaj klatkowych klasy L płacono średnio 82,9 zł, a ściółkowych ponad 90 zł, co oznacza wzrost o blisko 12 proc. rok do roku. Jeszcze droższe były jaja z wolnego wybiegu oraz ekologiczne. W przypadku jaj klasy M ceny również wzrosły, choć w porównaniu z początkiem marca widać już pierwsze oznaki stabilizacji.
Sieci handlowe odchodzą od jaj klatkowych
Na sytuację rynkową wpływa także zmiana strategii sieci handlowych. Coraz więcej detalistów rezygnuje ze sprzedaży jaj klatkowych i przechodzi na jaja alternatywne, czyli ściółkowe, z wolnego wybiegu i ekologiczne. Problem polega na tym, że takich jaj jest znacznie mniej, ponieważ około 68 proc. produkcji w Polsce nadal pochodzi z chowu klatkowego.
To powoduje klasyczne niedopasowanie popytu do podaży – rośnie zainteresowanie jajami alternatywnymi, ale ich produkcja nie nadąża za zapotrzebowaniem.
Polska w czołówce producentów jaj w UE
Polska jest piątym największym producentem jaj w Unii Europejskiej i jednym z największych eksporterów na świecie. W strukturze produkcji dominują jaja klatkowe, a ściółkowe stanowią niespełna jedną czwartą rynku. Jaja z wolnego wybiegu i ekologiczne mają znacznie mniejszy udział, co utrudnia szybkie dostosowanie produkcji do nowych trendów.
Według danych Inspekcji Weterynaryjnej w 2025 r. wykryto w Polsce 128 ognisk grypy ptaków obejmujących ponad 10 mln sztuk drobiu, a tylko do końca marca 2026 r. potwierdzono już 51 ognisk z ponad 4,2 mln ptaków.
Eksperci podkreślają, że mimo trudnej sytuacji rynkowej przed Wielkanocą nie należy spodziewać się gwałtownych podwyżek. Jaja pozostaną drogie, ale ich ceny powinny się stabilizować, a ewentualne spadki mogą pojawić się dopiero po świętach, jeśli sytuacja epizootyczna i produkcyjna zacznie się poprawiać.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET