Inflacja w listopadzie wyniosła 17,5 proc. – wynika z ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego. Marnym pocieszeniem dla konsumentów jest fakt, że ceny rosną już nieco wolniej, gdyż świąteczne wydatki nie maleją. Za karpia trzeba zapłacić nawet ponad 40 zł za kilogram. Są jednak sposoby, by kupić go taniej.
Sposób na tańszego karpia
Sekret w rozmowie z PAP zdradził prezes Towarzystwa Promocji Ryb "Pan Karp" Zbigniew Szczepański. Jak mówił ekspert, konsumenci coraz częściej kupują karpie bezpośrednio od producenta, gdzie jest trochę taniej. - Nowym zjawiskiem jest też sprzedaż przez internet. Część gospodarstw rybackich ma już małe przetwórnie i prowadzi sprzedaż wysyłkową – dodał Szczepański.
Przedstawiciel branży nie ukrywa, że karpie podrożały w tym roku. Za podwyżkami stoją wyższe koszty prowadzenia hodowli, coraz więcej kosztują też pasze, paliwo i energia. Nie bez znaczenia pozostają też warunki pogodowe. - Wiosna była zimna, a to nie sprzyja wzrostowi ryb i wyławiane karpie są mniejsze niż w ciepłych latach – wyjaśnił ekspert.
Efekt? Za patroszoną tuszę ryby trzeba zapłacić ok. 40 zł za kg. W ubiegłym roku hurtowa cena zbytu była na poziomie 12-13 zł/kg, w tym roku za kg karpia hodowcy żądali 20 zł/kg, a przetwórnie proponowały nawet po 22-23 zł/kg. Ceny te wraz ze słabymi odłowami - rosły.
Filet może kosztować nawet 70-90 zł za kilogram. Taniej będzie kupić rybę bezpośrednio u hodowcy, gdzie cena sięga 30 zł za kg. Alternatywą jest też zakup ryby przez internet. - Część gospodarstw rybackich ma już małe przetwórnie i prowadzi sprzedaż wysyłkową. Np. można kupić karpia w galarecie w słoikach - poinformował Szczepański.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET