Ceny paliw spadną w wakacje dzięki powrotowi promocji Orlenu, dzięki której można będzie tankować płacąc o 30 groszy na litrze mniej, niż wynosić będzie cena detaliczna. Do tego minął szok po wybuchu wojny w Ukrainie, udało się stworzyć i ustabilizować nowe łańcuchy dostaw, a dzięki powstaniu nowych rafinerii moce przerobowe wzrosły. W rezultacie na stacjach trzeba będzie płacić najmniej od połowy lutego 2022.
Ceny paliw w wakacje. Tanio jak przed wojną
Wysokość cen paliw budzi spore kontrowersje, w podcaście „Biznes. Między wierszami” spytaliśmy więc głównego ekonomistę Orlenu, Adama Czyżewskiego, czy prawdziwe są zarzuty kierowców, że koncern „doi Polaków”. Ekspert wytłumaczył, że PKN jest „biorcą cen”, które wyznaczane są na poziomie światowym, i co prawda notuje rekordowe zyski, ale nie z własnej inicjatywy. Orlen musi sprzedawać po cenach, które wyznaczane są przez giełdy światowe, żeby zapewnić bezpieczeństwo paliwowe kraju. Wyznaczenie zbyt niskiej ceny doprowadzić ma do wykupienia paliw przez podmioty zagraniczne: w takim przypadku zabraknie ich dla polskich kierowców.
Analitycy Refleksu podali, że biorąc pod uwagę poziom oferowanych dodatkowych upustów przy tankowaniu w ramach rozpoczynających się wakacyjnych promocji, można pokusić się o stwierdzenie, że kierowcy, przynajmniej na początku wakacji, zatankują najtaniej od połowy lutego 2022 roku, czyli sprzed ataku Rosji na Ukrainę.
Z analizy ekspertów wynika, że przedwakacyjny tydzień przyniósł na polskich stacjach wzrost średniej ceny oleju napędowego o 11 gr/l, do 6,20 zł/l. Średnia cena benzyny Pb95 utrzymała się na niezmienionym poziomie – 6,50 zł/l, a litr autogazu potaniał o 1 gr, do średniego poziomu 2,89 zł/l. Jednocześnie Reflex przypomniał, że dokładnie rok temu o tej porze ceny benzyny Pb95 ustanowiły historyczny rekord na poziomie 7,95-7,97 zł/l. Za litr diesla płaciliśmy średnio 7,92 zł/l.
Eksperci zwrócili uwagę, że początek wakacji to początek promocji na stacjach paliw. Orlen, posiadający największy udział w krajowym rynku detalicznym (24 procent, ponad 1900 stacji) zdecydował w piątek o dodatkowym rabacie 30 gr/l. W porównaniu z rokiem ubiegłym zwiększono miesięczny limit tankowań z trzech do czterech, po 50 litrów każde.
Według Refleksu wszystko wskazuje na to, że w najbliższych dniach poznamy szczegóły „tańszego tankowania” praktycznie na wszystkich stacjach większych operatorów rynku, czyli koncernów krajowych, zagranicznych i niezależnych sieci stacji paliw, posiadających łącznie blisko 60-procentowy udział w krajowym, detalicznym rynku paliw.
RadioZET.pl/Reflex/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET