Ceny węgla przed zimą 2025. Dodatkowa opłata obciąży Polaków?
Przed zimą 2025 ceny węgla mogą ponownie wzrosnąć, co stawia przed konsumentami i sprzedawcami nowe wyzwania. Mimo obecności ponad 10 milionów ton węgla na składach, większość z tych zapasów to miał, który nie nadaje się do ogrzewania. W obliczu tej sytuacji samorządy apelują o pomoc rządową, a zmiany w kosztach transportu mogą dodatkowo wpłynąć na ostateczne ceny. Co czeka nas w nadchodzącym sezonie grzewczym?
Ceny węgla 2024. Problemem jest nadmiar miału
- Najniższe ceny węgla, jak i większości sprzedawanych towarów, występują zwykle na koniec sezonu, w tym przypadku sezonu grzewczego. Bywa, że wraz ze spadkiem popytu, sprzedawcy zachęcają do zakupu. Spadają ceny, pojawiają się promocje. Zupełnie odwrotnie kształtują się warunki sprzedaży węgla jesienią. Rosnące zainteresowanie zakupem znacząco wpływa na ceny, a często też na dostępność towaru – podaje Polska Grupa Górnicza na swojej stronie. Kupno węgla wiosną jest bardziej korzystne finansowo niż jesienią, chociaż należy również uwzględnić indywidualne możliwości przechowywania surowca.
Przed zimą 2025 roku ceny węgla mogą ponownie wzrosnąć, co zagraża konsumentom i sprzedawcom. Choć Polska boryka się z nadmiarem węgla na składach, to większość z tych zapasów to miały węglowe, które nie nadają się do ogrzewania, jak informuje portal o2.pl. Obecnie na zwałach znajduje się ponad 10 mln ton węgla, ale składy oferujące opałowy, gruby surowiec są prawie puste.
Ceny węgla PPG
Ceny węgla opałowego u sprzedawców wahają się od 1700 do 2000 zł za tonę, a w Polskiej Grupie Górniczej zaczynają się od 1200 zł za tonę. Na początku września 2024 roku ceny węgla Orzech wynosiły od 1200 do 1320 zł za tonę, a ceny węgla groszkowego od 1300 do 1500 zł za tonę. Możliwe jest także zakupienie węgla od gmin po preferencyjnych cenach, które w niektórych województwach wynoszą 1200 zł za tonę.
W porównaniu do zeszłego roku zaszła jedna istotna zmiana. Ceny węgla zakupionego przez internet w PGG pozostają na poziomie z zeszłego roku, jednak przy jego nabyciu należy doliczyć koszty transportu do wyznaczonego składu. Do tego musimy samodzielnie zorganizować transport do naszego domu, co powoduje dalszy wzrost całkowitych wydatków.
- Kupiłem ekogroszek luzem po 1,3 tys. zł za tonę. Zamówiłem 7 t, więc łącznie powinienem za niego zapłacić 9,1 tys. zł. Mieszkam we Włocławku, więc wybrałem najbliżej położony do mnie KDW w Dobrzyniu nad Wisłą. Dostałem informację, że za sam transport z kopalni do tego składu muszę zapłacić dodatkowo 1,9 tys. zł, a skład skasuje mnie na samym końcu i weźmie 400 zł za przywiezienie węgla pod dom. To oznacza, że jedna tona węgla w końcowym rozrachunku będzie kosztowała mnie 1630 zł. W zeszłym roku za węgiel w sklepie internetowym zapłaciłem 1,5 tys. zł za tonę i policzeniu wszystkich kosztów łączny koszt z dostawą pod dom wyszedł mnie 1530 zł - zdradził rozmówca portalowi Onet.
Dodatkowo samorządy apelują do rządu o pomoc w odbiorze nadmiaru miału węglowego i zwrot kosztów, gdyż obecne umowy handlowe potęgują problem z jego zagospodarowaniem. Rząd planuje rozładowanie nadwyżek do 2025 roku, jednak sytuacja pozostaje trudna.
Ceny węgla kamiennego
W sierpniu 2024 roku sprzedaż węgla kamiennego w Polsce wyniosła 3,5 mln ton, co stanowi wzrost w porównaniu do 3,29 mln ton w lipcu, ale spadek w porównaniu do 3,56 mln ton w sierpniu 2023 roku, jak informuje Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP). Produkcja netto węgla kamiennego osiągnęła 3,43 mln ton, co oznacza spadek w stosunku do 3,63 mln ton miesiąc wcześniej oraz 3,85 mln ton rok temu. Stan zapasów na koniec sierpnia wyniósł 5,54 mln ton, co również jest spadkiem w porównaniu do 5,64 mln ton w lipcu i wzrostem w stosunku do 3,8 mln ton w sierpniu 2023 roku. Dodatkowo zatrudnienie w sektorze węgla kamiennego zmniejszyło się do 74,88 tys. osób, w porównaniu do 75,07 tys. miesiąc wcześniej oraz 75,88 tys. rok wcześniej.
Źródło: RadioZET.pl/o2.pl/Onet/Polska Grupa Górnicza, Agencja Rozwoju Przemysłu
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET