Chciał zarobić na kryptowalutach, stracił 113 tys. zł. Wystarczył jeden podstęp oszustów
43-letni mieszkaniec powiatu gorzowskiego chciał pomnożyć swoje oszczędności, inwestując w kryptowaluty. Zamiast spodziewanych zysków spotkała go jednak dotkliwa strata finansowa. W ciągu zaledwie dwóch tygodni przekazał oszustom aż 113 tys. zł. Przestępcy wykorzystali w tym celu fałszywy profil i stronę internetową, które miały wzbudzić jego zaufanie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W jaki sposób oszuści zdobyli zaufanie 43-latka i nakłonili go do wpłat.
- Co wzbudziło podejrzenia mężczyzny, gdy postanowił wypłacić pieniądze.
- Jak rozpoznać sygnały ostrzegawcze i uchronić się przed podobnym oszustwem.
Chciał zarobić na kryptowalutach, stracił 113 tys. zł. Oszuści wykorzystali podstępny trik
Jak poinformowała asp. Agnieszka Wiśniewska z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim, w połowie września 2026 roku mężczyzna wykupił roczne szkolenie dotyczące inwestowania za pośrednictwem prawdziwej platformy internetowej. Początkowo nie podejrzewał, że wkrótce stanie się celem oszustów.
Po pewnym czasie skontaktowała się z nim osoba, która posługiwała się fałszywym profilem i podszywała pod wspomnianą platformę. Rozmówca namawiał 43-latka do zakupu kryptowalut oraz założenia konta, za pośrednictwem którego miał osiągać zyski.
Oferta wyglądała na wiarygodną, dlatego mężczyzna zdecydował się skorzystać z przedstawionej propozycji. Nie wiedział, że kontaktuje się z nim ktoś, kto chce wyłudzić jego pieniądze.
Wpłacał kolejne kwoty, a na ekranie widział zyski
43-latek zaczął przelewać pieniądze na wskazane konto. Wpłacane kwoty wynosiły od 100 zł do nawet 20 tys. zł. W krótkim czasie dokonał kilku kolejnych transakcji. Na stronie internetowej, z której korzystał, widział rzekome zyski z inwestycji. To utwierdzało go w przekonaniu, że jego pieniądze są pomnażane, a obrana strategia przynosi oczekiwane rezultaty.
Problem pojawił się, gdy postanowił wypłacić zgromadzone środki. Wtedy usłyszał, że aby otrzymać pieniądze, musi dokonać kolejnej wpłaty. Ten warunek wzbudził jego podejrzenia i skłonił go do sprawdzenia, czy nie padł ofiarą oszustwa.
Mężczyzna skontaktował się z firmą, w której wcześniej wykupił szkolenie inwestycyjne. Dopiero wtedy dowiedział się, że platforma, za pośrednictwem której miał inwestować w kryptowaluty, w rzeczywistości nie należy do tej firmy. W ten sposób wyszło na jaw, że padł ofiarą oszustwa. Łącznie w ciągu około dwóch tygodni stracił 113 tys. zł.
Policja ostrzega przed fałszywymi platformami
Policja zwraca uwagę, że oszuści coraz częściej wykorzystują zainteresowanie inwestowaniem i podszywają się pod znane firmy. Przekonują potencjalne ofiary obietnicami wysokich zysków, a następnie nakłaniają je do przekazywania kolejnych pieniędzy.
Charakterystycznym sygnałem ostrzegawczym może być sytuacja, w której wypłata środków zostaje uzależniona od uiszczenia dodatkowej opłaty, podatku lub prowizji.
- Pamiętajmy, aby dokładnie weryfikować platformy inwestycyjne i osoby oferujące pomoc w pomnażaniu pieniędzy - zaapelowała asp. Agnieszka Wiśniewska.
Przed przekazaniem pieniędzy warto sprawdzić, czy dana platforma rzeczywiście należy do firmy, na którą się powołuje, oraz czy dane kontaktowe pochodzą z jej oficjalnej strony. Nie należy również ufać samym wykresom ani saldom wyświetlanym na nieznanej stronie. Widoczne tam zyski mogą być jedynie elementem oszustwa.
Najważniejsza zasada: jeśli ktoś żąda kolejnej wpłaty, aby umożliwić wypłatę rzekomo zarobionych pieniędzy, należy zachować szczególną ostrożność i niezależnie zweryfikować tę prośbę.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET