`

Chciał zarobić na kryptowalutach, stracił 113 tys. zł. Wystarczył jeden podstęp oszustów

2 min. czytania
13.10.2026 13:39
Obserwuj nas na Google

43-letni mieszkaniec powiatu gorzowskiego chciał pomnożyć swoje oszczędności, inwestując w kryptowaluty. Zamiast spodziewanych zysków spotkała go jednak dotkliwa strata finansowa. W ciągu zaledwie dwóch tygodni przekazał oszustom aż 113 tys. zł. Przestępcy wykorzystali w tym celu fałszywy profil i stronę internetową, które miały wzbudzić jego zaufanie.

Osoba trzyma telefon, na którym wyświetlony jest wykres kursu Bitcoina. Tło to wykres finansowy.
fot. Igor Barilo

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób oszuści zdobyli zaufanie 43-latka i nakłonili go do wpłat.
  • Co wzbudziło podejrzenia mężczyzny, gdy postanowił wypłacić pieniądze.
  • Jak rozpoznać sygnały ostrzegawcze i uchronić się przed podobnym oszustwem.

Chciał zarobić na kryptowalutach, stracił 113 tys. zł. Oszuści wykorzystali podstępny trik

Jak poinformowała asp. Agnieszka Wiśniewska z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim, w połowie września 2026 roku mężczyzna wykupił roczne szkolenie dotyczące inwestowania za pośrednictwem prawdziwej platformy internetowej. Początkowo nie podejrzewał, że wkrótce stanie się celem oszustów.

Po pewnym czasie skontaktowała się z nim osoba, która posługiwała się fałszywym profilem i podszywała pod wspomnianą platformę. Rozmówca namawiał 43-latka do zakupu kryptowalut oraz założenia konta, za pośrednictwem którego miał osiągać zyski.

Oferta wyglądała na wiarygodną, dlatego mężczyzna zdecydował się skorzystać z przedstawionej propozycji. Nie wiedział, że kontaktuje się z nim ktoś, kto chce wyłudzić jego pieniądze.

Wpłacał kolejne kwoty, a na ekranie widział zyski

43-latek zaczął przelewać pieniądze na wskazane konto. Wpłacane kwoty wynosiły od 100 zł do nawet 20 tys. zł. W krótkim czasie dokonał kilku kolejnych transakcji. Na stronie internetowej, z której korzystał, widział rzekome zyski z inwestycji. To utwierdzało go w przekonaniu, że jego pieniądze są pomnażane, a obrana strategia przynosi oczekiwane rezultaty.

Problem pojawił się, gdy postanowił wypłacić zgromadzone środki. Wtedy usłyszał, że aby otrzymać pieniądze, musi dokonać kolejnej wpłaty. Ten warunek wzbudził jego podejrzenia i skłonił go do sprawdzenia, czy nie padł ofiarą oszustwa.

Mężczyzna skontaktował się z firmą, w której wcześniej wykupił szkolenie inwestycyjne. Dopiero wtedy dowiedział się, że platforma, za pośrednictwem której miał inwestować w kryptowaluty, w rzeczywistości nie należy do tej firmy. W ten sposób wyszło na jaw, że padł ofiarą oszustwa. Łącznie w ciągu około dwóch tygodni stracił 113 tys. zł.

Redakcja poleca

Policja ostrzega przed fałszywymi platformami

Policja zwraca uwagę, że oszuści coraz częściej wykorzystują zainteresowanie inwestowaniem i podszywają się pod znane firmy. Przekonują potencjalne ofiary obietnicami wysokich zysków, a następnie nakłaniają je do przekazywania kolejnych pieniędzy.

Charakterystycznym sygnałem ostrzegawczym może być sytuacja, w której wypłata środków zostaje uzależniona od uiszczenia dodatkowej opłaty, podatku lub prowizji.

- Pamiętajmy, aby dokładnie weryfikować platformy inwestycyjne i osoby oferujące pomoc w pomnażaniu pieniędzy - zaapelowała asp. Agnieszka Wiśniewska.

Przed przekazaniem pieniędzy warto sprawdzić, czy dana platforma rzeczywiście należy do firmy, na którą się powołuje, oraz czy dane kontaktowe pochodzą z jej oficjalnej strony. Nie należy również ufać samym wykresom ani saldom wyświetlanym na nieznanej stronie. Widoczne tam zyski mogą być jedynie elementem oszustwa.

Najważniejsza zasada: jeśli ktoś żąda kolejnej wpłaty, aby umożliwić wypłatę rzekomo zarobionych pieniędzy, należy zachować szczególną ostrożność i niezależnie zweryfikować tę prośbę.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET