Zostało tylko kilka dni z tańszym paliwem. W rządzie trwa trudna dyskusja
Przyszłość programu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN) wciąż wisi na włosku, a kierowcy zadają sobie pytanie, czy w najbliższy weekend tankować do pełna. Zapisy tarczy obniżającej ceny na stacjach benzynowych wygasają już w poniedziałek, 15 czerwca. W rządzie nadal trwają rozmowy nad jego ewentualnym przedłużeniem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są terminy obowiązywania programu CPN.
- Dlaczego program CPN obniża wpływy do budżetu państwa.
- Co wpływa na decyzje rządu dotyczące przedłużenia programu CPN.
- Które czynniki globalne mogą wpłynąć na ceny paliw w przyszłości.
Do kiedy CPN? W rządzie trwają rozmowy
Poniedziałek 15 czerwca - tylko do tego dnia obowiązują zapisy projektu „ Ceny Paliwa Niżej', dzięki któremu płacimy mniej na stacjach benzynowych. Wielu kierowców zastanawia się, czy w najbliższy weekend powinni zatankować do pełna. Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta, bo rząd cały czas dyskutuje i próżno szukać w tym momencie jednoznacznych deklaracji.
Wiadomo, że kluczowe w tej sprawie będzie zdanie ministra finansów Andrzeja Domańskiego, bo CPN znacząco obniża wpływy do budżetu państwa. Ministerstwo Energii opowiada się za przedłużeniem programu, choć szef resortu Miłosz Motyka zaznacza, że realia są inne, niż jeszcze kilka miesięcy temu.
- Sytuacja na rynkach jest znacznie lepsza niż w momencie, gdy ten pakiet wprowadzaliśmy - powiedział w rozmowie z Radiem ZET Miłosz Motyka. Dodaje, że rozmowy na temat CPN trwają i nie są łatwe, zapewnia przy tym, że decyzja zapadnie w najbliższym czasie.
„Mamy gotowy plan"
Ważne w tej sprawie są też deklaracje Donalda Trumpa. Prezydent USA stwierdził ostatnio, że pokój na Bliskim Wschodzie, a co za tym idzie odblokowanie Cieśniny Ormuz, która jest kluczowa dla światowego rynku paliw, jest coraz bliżej.
- Do deklaracji Donalda Trumpa podchodzimy ostrożnie optymistycznie - mówi Miłosz Motyka. Podkreśla, że jego resort ma gotowy plan na wypadek odejścia od programu w taki sposób, aby klienci nie odczuli skokowego wzrostu cen na stacjach.
- Nasza rekomendacja jest taka, że jeśli już będziemy wychodzić z tego pakietu, to powinniśmy to robić stopniowo. To deklarowaliśmy od samego początku i mamy gotowy plan na taką ewentualność - dodaje Miłosz Motyka.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET