Część Polaków dostanie mniejszą pensję za grudzień. Powód? Ukryty w przepisach
Wraz z szybkim wzrostem wynagrodzeń rośnie też liczba osób, które nieświadomie przekraczają granicę 120 tys. zł rocznego dochodu – a więc wpadają w drugi, znacznie wyższy próg podatkowy. W praktyce oznacza to mniejszą wypłatę „na rękę”, często dopiero zauważalną w listopadzie lub grudniu. Dlaczego tak się dzieje, kto jest najbardziej zagrożony i jakie są legalne sposoby, by nie wejść w próg 32 proc.?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto trafia do drugiego progu podatkowego i jak może się to odbić na pensji netto.
- Jakie ulgi podatkowe i rozwiązania pozwalają obniżyć dochód i uniknąć stawki 32 proc.
- Jak przesunięcie premii lub wspólne rozliczenie z małżonkiem może wpłynąć na wysokość podatku.
Ilu Polaków trafia do drugiego progu?
W Polsce obowiązują dwa progi podatkowe: 12 proc. – do 120 tys. zł dochodu rocznie oraz 32 proc. – od nadwyżki ponad 120 tys. zł. Próg 120 tys. zł nie był waloryzowany od 2022 r., dlatego rosnące szybciej płace „wpychają” do niego kolejne grupy zawodowe. Dynamika zmian jest gigantyczna. W 2022 r. w drugi próg podatkowy wpadało ok. 700 tys. podatników, w 2023 r. już 1,3 mln osób, a 2024 r. – ok. 2 mln. Według prognoz w 2025 roku będzie to ok. 2,5 mln osób.
Głośnym echem odbiła się analiza doradczyni podatkowej Małgorzaty Samborskiej. Jak napisała: „Pracownik na umowę o pracę, który zarabia 13 tys. zł brutto, dostanie za pracę w grudniu przelew na niecałe 7 tys. zł”. Przy wynagrodzeniu 15 tys. zł brutto różnica między wypłatą w styczniu a w grudniu może wynosić nawet ponad 2,5 tys. zł netto.
Jak nie wejść w drugi próg podatkowy?
Wbrew pozorom przekroczenia limitu można legalnie uniknąć. Najważniejsze narzędzie to ulgi podatkowe. Lista najczęściej stosowanych:
- Ulga na dzieci
- Ulga dla osób do 26. roku życia
- Ulga na powrót
- Ulga dla rodzin 4+
Jeśli podatnik ma prawo do którejkolwiek z nich – może skutecznie utrzymać się w pierwszym progu, choć formalnie jego dochód przekroczyłby limit.
Co zrobić, jeśli dochód zbliża się do 120 tys. zł?
Istnieje kilka rozwiązań, które mogą pomóc:
1. Wspólne rozliczenie z małżonkiem - Świetnie działa, jeśli jedna z osób nie osiąga dochodów lub zarabia niewiele. Wspólne rozliczenie „rozciąga” dochód na dwie osoby, dzięki czemu obniża wysokość podatku.
2. Przesunięcie premii lub bonusów na kolejny rok - Może to wymagać rozmowy z pracodawcą. Jeśli np. premia roczna zostanie wypłacona w styczniu zamiast w grudniu – dochód w bieżącym roku nie przebije progu.
3. Rozłożenie jednorazowych zleceń - Dotyczy szczególnie osób pracujących na kilku umowach lub wykonujących dodatkowe projekty.
Dlaczego Polacy wpadają w drugi próg coraz częściej?
Eksperci od lat ostrzegają, że to efekt braku waloryzacji limitu. Wynagrodzenia rosną – inflacyjnie i rynkowo – ale próg stoi w miejscu.
Najbardziej narażeni są:
• osoby z wynagrodzeniami 11–14 tys. zł brutto,
• pracownicy dostający premie i nadgodziny,
• zatrudnieni z nieregularnymi wypłatami (prowizje, roczne bonusy).
U wielu pracowników „efekt drugiego progu” pojawia się dopiero pod koniec roku – nagle i bez ostrzeżenia. Jeśli ceny, presja płacowa i inflacja nadal będą rosnąć, a próg podatkowy pozostanie zamrożony, wejście w 32-proc. stawkę stanie się codziennością nie tylko dla osób dobrze zarabiających, lecz także dla wielu pracowników z górnej części średniej płacy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET