Zamiast aut wyprodukują czołgi. Giganci motoryzacji idą w przemysł zbrojeniowy
Przemysł motoryzacyjny na całym świecie przechodzi kryzys. Restrukturyzacje, bankructwa, likwidacje i gigantyczne zwolnienia dotykają firmy na całym świecie i nie omijają gigantów. W Niemczech widać symptomy olbrzymiej transformacji, jaka czeka sektor samochodowy. W związku z rosnącymi wydatkami na zbrojenia Federalne Stowarzyszenie Niemieckiego Przemysłu Bezpieczeństwa i Obrony proponuje zaadaptowanie sektora motoryzacyjnego do produkcji wojskowej.
- Duża zmiana w niemieckim sektorze motoryzacyjnym: zamiast aut, będą produkować czołgi.
- Federalne Stowarzyszenie Niemieckiego Przemysłu Bezpieczeństwa i Obrony chce zaadaptować sektor motoryzacyjny do produkcji wojskowej.
- Zapotrzebowanie na sprzęt wojskowy stale rośnie, a zmiana pomoże zapełnić lukę w dostawach.
Niemieckie firmy motoryzacyjne przestawiają się na produkcję wojskową
Niemcy planują przekierowanie potencjału produkcyjnego fabryk samochodowych na produkcję czołgów, amunicji i innych systemów uzbrojenia — donosi polskiobserwator.de. Chodzi o zapełnienie luki w zapotrzebowaniu na sprzęt wojskowy, która rośnie coraz bardziej w związku z presją zbrojeniową w Europie. Okazuje się, że niektóre firmy pierwsze zmiany w tym zakresie poczyniły już w połowie 2024 roku. Wtedy to gigant motoryzacyjny Continental i firma zbrojeniowa Rheinmetall zawiązały współpracę, zmierzająca do przekwalifikowania pracowników.
Branża wojskowa przejmuje pracowników motoryzacyjnych
Rheinmetall już zapowiedział przeprogramowanie linii produkcyjnych dwóch swoich fabryk – w Berlinie i Neuss – z produkcji motoryzacyjnej na wojskową. Tylko to przyniosło przedsiębiorstwu podwojenie zysków operacyjnych w branży zbrojeniowej do poziomu 339 milionów euro w pierwszych trzech kwartałach 2024 roku.
Firmy z branży wojskowej widzą potencjał do przejęcia siły roboczej, która uwalniana jest z branży motoryzacyjnej. Na przykład Hensoldt, firma specjalizująca się w technologiach wojskowych, chce zatrudni 200 pracowników z Continental i Bosch. "Europa mogłaby uczynić cnotę z konieczności: musi wykorzystać uwolnione moce przerobowe swojego kurczącego się przemysłu motoryzacyjnego. Ostatecznie, z technicznego punktu widzenia, nie ma zasadniczej różnicy, czy z linii produkcyjnej w fabryce zjeżdżają czołgi, czy samochody" — relacjonuje zmiany tagblatt.ch.
Produkowali pociągi, teraz będą produkować czołgi
Podobne zmiany zachodzą także w obrębie biznesu kolejowego. Na przykład niemiecko-francuska firma zbrojeniowa KNDS będzie budować czołgi w Görlitz w Saksonii. W tym celu zakupiona została fabryka francuskiego producenta pociągów Alstom, który wcześniej produkował tam wagony piętrowe i tramwaje. Przejęta zostanie połowa z 700 pracowników. Plan zakłada produkcję czołgów podstawowych, takich jak Leopard 2, bojowy wóz piechoty Puma i kołowy transporter opancerzony GTK-Boxer.
KNDS planuje wyprodukować pierwsze komponenty w Görlitz jeszcze w tym roku. Rząd Saksonii ogłosił: „W Görlitz zamiast wagonów kolejowych będą w przyszłości produkowane moduły pocisków do techniki obronnej. Obie firmy oficjalnie ogłosiły reorganizację polityki przemysłowej już 5 lutego w obecności kanclerza federalnego Olafa Scholza i premiera Saksonii Michaela Kretschmera — informuje infosperber.ch.
Źródło: Radio ZET/polskiobserwator.de. /tagblatt.ch/infosperber.ch.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET