Dłużnicy w pułapce. Zadłużenia rosną w porażającym tempie, eksperci nie mają dobrych wieści
Średnie zadłużenie firm wobec ZUS gwałtownie rośnie, a rekordzista ma do spłacenia aż 818,8 mln zł. Eksperci biją na alarm: wysokie koszty prowadzenia działalności, inflacja i słaba egzekucja długu sprawiają, że przedsiębiorcy coraz częściej nie radzą sobie z terminowym płaceniem składek.
ZUS: średnie zadłużenie aktywnych płatników wyniosło 31,4 tys. zł
Na koniec pierwszego półrocza 2024 roku średnie zadłużenie aktywnych płatników wobec ZUS wyniosło 31,4 tys. zł, co stanowi wzrost o 18,5 proc. w porównaniu do tego samego okresu rok wcześniej. Maksymalne zadłużenie pojedynczego płatnika wyniosło aż 818,8 mln zł. Coraz więcej firm ma trudności z regulowaniem składek, co wskazuje na pogarszającą się sytuację finansową przedsiębiorstw. Eksperci podkreślają, że jednym z głównych powodów rosnącego zadłużenia są wysokie koszty prowadzenia działalności gospodarczej, inflacja oraz obciążenia podatkowe i parapodatkowe, które szczególnie dotykają małe i średnie firmy. Najbardziej problematyczne są koszty zatrudniania pracowników na umowę o pracę, co powoduje, że firmom brakuje środków na terminowe płacenie składek.
Eksperci zauważają również, że egzekucja należności przez ZUS jest niewystarczająco skuteczna, co prowadzi do narastania problemu zadłużenia. System ubezpieczeń społecznych może mieć trudności z płynnością, jeśli zadłużenie będzie dalej rosło, ponieważ beneficjenci świadczeń oczekują regularnych wypłat. Dlatego postulowane są zmiany w zakresie egzekucji zobowiązań, takie jak zaostrzenie przepisów dotyczących monitorowania płatności i wprowadzenie sankcji dla firm, które regularnie nie płacą składek.
W zadłużeniu nie pomogą nawet "wakacje składkowe"?
Wprowadzenie „wakacji składkowych” mogłoby dać firmom chwilowe odciążenie, jednak eksperci ostrzegają, że rozwiązania te mogą jedynie odwlec problem, nie eliminując przyczyn zadłużenia. Prognozy na przyszłość nie są optymistyczne. Wzrost zadłużenia prawdopodobnie będzie kontynuowany, a najbliższe miesiące mogą okazać się trudne dla wielu przedsiębiorców. Nawet jeśli gospodarka zacznie się ożywiać, duże obciążenia kosztowe sprawiają, że poprawa ściągalności składek nie jest pewna. Branże, takie jak gastronomia, są szczególnie narażone na trudności w płaceniu składek ZUS.
Źródło: RadioZET.pl/mondaynews.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET