`

Dzwonią do Polaków i mówią o wycieku danych. Uważaj, to pułapka

2 min. czytania
18.04.2025 12:37
Obserwuj nas na Google

Oszuści intensywnie działają w przestrzeni wirtualnej. Niezbędne jest zatem zachowanie czujności. Przekonała się o tym 46-latka ze Świdnika, która straciła sporą kwotę w wyniku metody „na pracownika bankowego”. Naciągacz działał w bardzo konkretny sposób.

Oszustwo na pracownika banku
fot. Andey_Popov/Shutterstock

Oszustwo „na pracownika bankowego” ciągle zbiera żniwa

Oszustwo „na pracownika bankowego” ma rozmaite wymiary, a wraz ze słynną metodą „na policjanta” przywołuje się je jako jedną ze sztandarowych technik stosowanych przez naciągaczy. Wciąż zdarza się, że w wyniku takiego procederu Polacy tracą swoje oszczędności.

Policja w Świdniku poinformowała o sytuacji, w której znalazła się 46-letnia kobieta. Obywatelka została oszukana przez mężczyznę podającego się za konsultanta bankowego. Gdy odebrała telefon, nieznany jej rozmówca poinformował o trwającym rzekomo śledztwie dotyczącym pracowników banku. Według jego zapewnień miało dojść do wycieku danych klientów; sami bankowcy mieli natomiast zaciągać na ich konta kredyty. 46-latkę zapewniono, że musi podjąć działania w celu ochrony zgromadzonych przez nią środków i rozbicia „grupy przestępczej”.

Przez następne dwa dni kobieta wykonywała polecenia fałszywego konsultanta, wypłacając pieniądze w konta i zaciągając pożyczki w celu „wyzerowania” nadużyć rzekomych bankowców-przestępców. Konkretne kwoty przelewała na wskazane konto. Nie miała jednak pojęcia, że prawdziwi oszuści znajdują się po drugiej stronie słuchawki. Łącznie straciła ponad 240 tys. zł. Zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa, gdy otrzymała po kilku dniach harmonogram spłat kredytu zamiast obiecanej zmiany danych logowania do bankowości internetowej.

240 tys. zł
Tyle 46-latka ze Świdnika straciła w wyniku oszustwa.
Redakcja poleca

Policja apeluje o ostrożność. Tego nie rób podczas rozmowy przez telefon

Policjanci apelują do obywateli o zachowanie szczególnej czujności. W sytuacji, w której nieznajomi dzwonią do nas w sprawach finansowych, w głowach powinny uruchomić się wszystkie dzwonki alarmowe. Należy pamiętać, że:

  • banki nigdy nie proszą drogą telefoniczną o wykonanie transakcji ani przekazanie danych;
  • nie należy wpłacać czegokolwiek na konto podane przez rzekomego konsultanta;
  • nie wolno generować kodów BLIK na prośbę nieznajomych;
  • w przypadkach wzbudzających wątpliwości należy się rozłączyć i nawiązać kontakt z bankiem pod oficjalnym numerem (np. infolinii).

Źródło: Radio ZET/policja.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET