Dodatkowe kontrole klientów w Biedronce. Nowe zasady także w innych sklepach
Od 1 stycznia 2024 osoby chcące kupić napój energetyczny muszą potwierdzić pełnoletność i wylegitymować się dowodem tożsamości. Nowe zasady klienci Biedronki odczuli jeszcze przed Nowym Rokiem, jako że sieć handlowa dokonała w części sklepów aktualizacji oprogramowania kasowego pod koniec 2023 roku. Identyczne zmiany wprowadziły także pozostałe sieci handlowe.
Biedronka zaczęła stosować nowe przepisy dotyczące napojów energetycznych na parę dni przed ich wejściem w życie. Klienci, którzy kupowali napoje energetyczne, proszeni byli o okazanie dokumentu tożsamości, tak jakby nabywali alkohol. Zmiany obowiązywały w kasach ze sprzedawcami oraz w punktach samoobsługowych. Kontrole wieku kupujących „energetyki” rozpoczęły się także w innych sklepach.
„Energetyki” tylko dla dorosłych. Kupujący proszeni o dowód
Obowiązująca od 1 stycznia 2024 ustawa zdefiniowała napoje energetyczne jako „artykuły z ograniczeniem sprzedaży”. W praktyce oznacza to, że kupowanie „energetyków” będzie przebiegało identycznie, jak nabywanie alkoholu: obowiązkiem sklepu będzie wylegitymowanie klienta i zweryfikowanie, czy jest pełnoletni.
Zakaz sprzedaży nieletnim objął napoje z dodatkiem tauryny i kofeiny, gdzie ilość tych substancji przekracza 150 mg/l. Może więc okazać się, że producenci przygotują wersje „energetyków” z obniżoną zawartością tych substancji, aby nie kwalifikowały się do ograniczenia sprzedaży.
Nowe przepisy nakładają ponadto na producentów obowiązek wyraźnego oznaczania oferowanego towaru: na opakowaniu będzie musiał być w sposób „wyraźny, czytelny i nieusuwalny” zamieszczony napis „napój energetyczny” lub „napój energetyzujący”. Musi on stanowić minimum 10 procent powierzchni opakowania jednostkowego.
Przymykania oka na nowe przepisy nie należy się spodziewać: nowe prawo wprowadziło dotkliwe kary zarówno dla sklepów, jak i producentów. Złamanie zakazu sprzedaży „energetyków” nieletnim grozi karą w wysokości do 2000 zł. Nawet 200 000 zł może z kolei zapłacić producent, który nie dostosuje się do nowych wymogów dotyczących oznaczania opakowań.
– Jeżeli mamy triadę: kofeina, tauryna, duża ilość cukru, oraz to co organizm z tym dostaje, czyli szybki zastrzyk energii, pobudzenie ośrodkowego układu nerwowego, to logiczne jest, że organizm będzie przyzwyczajał się do tego stanu odczuwania – ostrzegła w rozmowie z Radiem ZET Agnieszka Danielewicz, dietetyczka z trójmiejskiego Instytutu Eligo. Może to doprowadzić do uzależnienia od „energetyków”, czemu przeciwdziałać mają zakazy wprowadzone przez nowe prawo.
Źródło: Radio ZET
- Antoni Dudek alarmuje: wkroczyliśmy na drogę destrukcji państwa
- Nawet wyborcy PiS nie chcą Kaczyńskiego na czele partii. Zaskakujący sondaż
- Kaczyński kipi ze złości przez stan likwidacji w TVP. "Łamanie prawa"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET