`

Dodatkowe wolne w tygodniu dla każdego. Ministerstwo: rzeczywiście

2 min. czytania
04.03.2024 08:58
Obserwuj nas na Google

- Rzeczywiście prowadzimy analizy dotyczące czasu pracy, długości urlopów, dni pracy - powiedziała w Polsat News ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Dodała, że resort przygląda się pilotażom skrócenia tygodnia pracy, które wprowadzają same przedsiębiorstwa.

 Paulina Hennig-Kloska, Agnieszka Dziemianowicz-Bak, Andrzej Domański
fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl

Praca po 8 godzin przez 5 dni w tygodniu może niedługo stać się historią. Zgodnie z obietnicami z kampanii wyborczej rozpoczęły się prace nad ewentualnym wprowadzeniem 35-godzinnego tygodnia pracy lub skróceniu czasu pracy o cały dzień. Gdyby idea została wprowadzona, pracowalibyśmy o godzinę krócej każdego dnia lub mieli jeden dodatkowy dzień wolny. Wszystko przy zachowaniu wysokości wynagrodzenia z 40-godzinnego tygodnia pracy.

Skrócony tydzień pracy, zarobki bez zmian. „Prowadzimy analizy”

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk wyjaśniła, że podczas prac trzeba wziąć pod uwagę kilka kwestii. Po pierwsze, jak tłumaczyła, Polki i Polacy są jednym z najdłużej pracujących społeczeństw w Europie. Dodała, że niekoniecznie przekłada się to na efektywność pracy.

Oglądaj

- Po drugie, z uwagą przyglądamy się pilotażom, takim naturalnym eksperymentom, które same firmy, przedsiębiorstwa wprowadzają, jeżeli chodzi o skrócenie tygodnia pracy. Ten pilotażowy kierunek, w mojej ocenie, jest jak najbardziej słuszny. Mówił zresztą o tym swego czasu premier Donald Tusk, proponując skrócenie tygodnia pracy do czterech dni w formie właśnie takiego pilotażu – zaznaczyła szefowa MRPiPS.

Dziemianowicz-Bąk podkreśliła, że w sprawie skrócenia tygodnia pracy nie ma wypracowanego stanowiska rządu. - Dlatego liczymy, sprawdzamy, badamy, skłaniamy się ku analizom idącym w kierunku właśnie pilotażu - dodała.

Redakcja poleca

Przekazała, że osobiście jest najbardziej otwarta na propozycję premiera Donalda Tuska dotyczącą 4 dni, a nie 35 godzin pracy. - Już pierwsze analizy wskazują, że to skrócenie o dzień byłoby pewnie organizacyjnie łatwiejsze niż skrócenie o kilka godzin - poinformowała.

28 procent pracowników chciałoby wprowadzenia 4-dniowego tygodnia pracy. Wśród przedsiębiorstw entuzjazm jest mniejszy, choć już co dziesiąty pracodawca planuje wdrożyć taki system pracy – wynika z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service. Są jednak warunki: 4-dniowy tydzień pracy musiałby być standardem europejskim, a ustawodawstwo powinno zmierzać w stronę 7-dniowego tygodnia pracy dla firm. Weekend dla różnych osób wypadałby więc w innych dniach.

Źródło: Radio ZET/Polsat News/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET