`

Weekend nie tylko w sobotę i niedzielę? „Byłby możliwy wzrost zysków”

3 min. czytania
27.02.2024 11:54
Obserwuj nas na Google

28 procent pracowników chciałoby wprowadzenia 4-dniowego tygodnia pracy. Wśród przedsiębiorstw entuzjazm jest mniejszy, choć już co dziesiąty pracodawca planuje wdrożyć taki system pracy – wynika z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service. Są jednak warunki:  4-dniowy tydzień pracy musiałby być standardem europejskim, a ustawodawstwo powinno zmierzać w stronę 7-dniowego tygodnia pracy dla firm. Weekend dla różnych osób wypadałby więc w innych dniach.

pracownicy na linii produkcyjnej
fot. Tomasz Stanczak / Agencja Wyborcza.pl

Praca od poniedziałku do piątku może odejść do lamusa jak niegdyś 6-dniowy tydzień pracy, od poniedziałku do soboty. Tym razem jednak rewolucja może być głębsza – zatrudnieni będą co prawda pracować tylko 4 dni w tygodniu, za to przedsiębiorstwa będą czynne non stop. Eksperci Personnel Service zauważyli, że model, w którym przedsiębiorcy osiągają wyższe zyski, przy zmniejszeniu czasu pracy dla pracowników i bez obcinania im wynagrodzenia jest możliwy. Przerwy w pracy dla poszczególnych pracowników wypadałyby w różne dni tygodnia – weekend stałby się świętem ruchomym.

4-dniowy tydzień pracy przy 7-dniowym działaniu przedsiębiorstw

Eksperymenty związane z 4-dniowym tygodniem pracy są coraz popularniejsze. W 2023 roku społeczność non-profit 4 Day Week Global wprowadziła na pół roku w 33 firmach w sześciu różnych państwach zmniejszenie czasu pracy. Wyniki były w przeważającej mierze pozytywne. Firmy biorące udział w programie odnotowały wzrost przychodów, poprawę zdrowia i samopoczucia pracowników oraz pozytywny wpływ na środowisko. Eksperymenty tego typu i ich pozytywne wyniki skłaniają kolejne organizacje do wypróbowania modelu 4-dniowego tygodnia pracy. To rozwiązanie zyskuje też coraz większą przychylność pracowników.

Oglądaj

Pracownicy w Polsce do modelu 4-dniowego tygodnia pracy wydają się przekonani. Gdy w „Barometrze Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service zapytano o dowolny benefit płacowy lub pozapłacowy na pierwszych miejscach pojawiła się podwyżka (64 procent) oraz premia (54 procent), ale na kolejnych dodatkowe dni wolne (30 procent) i właśnie 4-dniowy tydzień pracy (28 procent). Do skrócenia czasu pracy do czterech dni są przekonane tak samo mocno kobiety (28 procent), jak i mężczyźni (29 procent.). Widać jednak zróżnicowanie jeżeli chodzi o wiek – za 4-dniowym modelem pracy opowiada się 39 procent 25-34-latków, 30 procent 45-54-latków, 29 procent 35-44-latków w porównaniu do 18 procent osób powyżej 55 roku życia i zaledwie 17 procent 18-24-latków.

– Patrząc na to, jak kluczowe jest dla pracowników wynagrodzenie, mogliby zaakceptować 4-dniowy tydzień pracy, ale wyłącznie pod warunkiem zachowania wielkości pensji. To jedyna możliwość dla pracujących. I prowadzone dotychczas eksperymenty zakładały właśnie taką opcję. Pracownicy wykonywali swoje standardowe obowiązki przez cztery dni, ale zachowując dotychczasowe wynagrodzenie. To na pewno jeden z elementów, który przyczynił się do tak pozytywnych efektów prowadzonych eksperymentów – wyjaśnił Krzysztof Inglot, założyciel Personnel Service, ekspert rynku pracy.

Redakcja poleca

Wśród pracodawców widać większy sceptycyzm. W „Barometrze Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service co dziesiąte przedsiębiorstwo wskazało, że zamierza wdrożyć 4-dniowy tydzień pracy. Najczęściej takiej odpowiedzi udzielają największe firmy (15 procent) w porównaniu do 9 procent średnich i zaledwie 7 procent małych pracodawców.

Eksperci Personnel Service wskazali, że 4-dniowy tydzień pracy dla pracowników jest możliwy, ale pod dwoma warunkami. Po pierwsze, tego typu rozwiązanie musiałoby obowiązywać co najmniej na poziomie europejskim. W przeciwnym razie kraje, które zdecydowałyby się na ten system pracy, mogłyby stracić przewagę konkurencyjną wobec państw działających w aktualnie obowiązującym standardzie. Po drugie, kluczowe jest ustawodawstwo, które wprowadza 7-dniowy tydzień pracy dla firm, a dla pracowników 4-dniowy.

– Optymalnym rozwiązaniem, i co istotne możliwym, jest wprowadzenie 7-dniowego tygodnia pracy dla firm, a dla ludzi 4-dniowego. To oznacza, że nie istniałby weekend w takim klasycznym rozumieniu jak teraz. Każdy miałby swoje 3 dni wolnego w innym momencie, bo ludzie pracowaliby na zmiany, np. od poniedziałku do czwartku i następnie od czwartku do niedzieli. Gospodarka pracowałaby non stop, stąd byłby możliwy wzrost zysków, nawet pomimo ograniczenia czasu pracy dla poszczególnych pracowników – powiedział Krzysztof Inglot z Personnel Service – Co ważne, rozwiązanie, które rozszerza działanie firm do 7 dni w tygodniu, pozwoliłoby na wygenerowanie nowych miejsc pracy. To w jakimś stopniu zniwelowałoby problem zastępowania pracy ludzi przez AI – dodał.

Źródło: Radio ZET/Personnel Service

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET