„Dubajska czekolada” to hit 2025 roku. Co to za akcja?
Dubajska czekolada podbija media społecznościowe. Co i rusz natknąć się można na zdjęcia puchatej tabliczki z apetycznym zielonym nadzieniem. O co w tym wszystkim chodzi? Czy to jakaś nowa akcja marketingowa?
- Dubajska czekolada podbija media społecznościowe
- Trend narodził się pod koniec 2024 roku
- Chodzi nie tyle o smak, co o "powiew luksusu"
Dubajska czekolada: o co chodzi? Przepis, nadzienie, cena
Dubajska czekolada to czekolada z nadzieniem z masy pistacjowej, pasty tahini i chrupiącego ciasta kadayif, które, ze względu na swoją strukturę, nazywane jest „anielskimi włosami”. Przysmak wyjątkowo dobrze prezentuje się na zdjęciach, ale to nie kwestie wizualne leżą u podstaw sukcesu medialnego. Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
Dubajska czekolada zasłynęła w sieci za sprawą wyjątkowo wysokiej ceny – 30-150 złotych za tabliczkę. „Tak naprawdę nie chodzi tu ani o smak, ani o jakość. Chodzi wyłącznie o image. Czekolada dubajska kojarzy się z luksusem, egzotyką, z baśniami z tysiąca i jednej nocy. Ale czy ktokolwiek słyszał o jakiejś tradycji produkcji czekolady w Dubaju? Chyba nikt. Chodzi tu wyłącznie o wyrafinowany trik marketingowy. Nazwa, eleganckie opakowanie, wyjątkowe składniki (jak anielskie włosy) – wszystko ma sprawiać, by konsument myślał, że ma w rękach coś ekskluzywnego” – czytamy w „Przeglądzie Piekarskim i Cukierniczym”.
Dubajska czekolada – przepis:
- 350 g czekolady mlecznej
- 40 g masła
- 150 g ciasta kadayif
- 4 łyżki pasty pistacjowej
- 1 łyżka tahini
Eksperci wiążą trend z FOMO (ang. Fear of Missing Out). Chodzi o lęk, że coś nas coś ominie, że wypadniemy z obiegu, że świat nam odpłynie. Skoro wszyscy jedzą dubajską czekoladę, to i my musimy spróbować (i obowiązkowo podzielić się tym faktem w mediach społecznościowych). „Chodzi tylko o bycie w trendzie” – zauważa „Przegląd Piekarski i Cukierniczy”.
Dubajska czekolada zakazana
Dubajska czekolada budzi tak duże emocje, że jej kwestią musiał się zająć nawet sąd. Afera wybuchła w Niemchech, gdy Andreas Wilmers, niemiecki biznesmen importujący oryginalną czekoladę z Dubaju, poskarżył się, że rynek zalewają podróbki. Niemiecki sąd w Kolonii zadecydował, że „dubajska czekolada” produkowana poza Dubajem musi zniknąć z półek.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET