Ekologiczne dżemy z polskich sklepów wolne od pestycydów? Eksperci zbadali
Eksperci organizacji konsumenckiej sprawdzili w nowym teście, czy wybór truskawkowych dżemów ekologicznych ma sens. Czy są one wolne od pestycydów? Badania nie pozostawiają wątpliwości.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie dżemy zostały uwzględnione w badaniu.
- Czego dotyczyło badanie i które z dżemów uzyskały najlepsze noty.
- Czy dżemy ekologiczne rzeczywiście są lepsze od dżemów konwencjonalnych.
Fundacja Pro-Test zbadała ekologiczne dżemy. Czy są w nich pestycydy?
Konsumencka organizacja Pro-Test przebadała truskawkowe dżemy ekologiczne z certyfikatem "bio", które zakupiono w drogeriach i sklepach ogólnospożywczych w Polsce. Pod lupę wzięto Bio dżem truskawkowy z sieci drogerii dm, dżem truskawkowy ekologiczny z Ikei, dżem truskawkowy enerBio z Rossmanna i dżem z truskawek Stovit Bio. Badania przeprowadziło na zlecenie Fundacji Pro-Test akredytowane laboratorium: Zakład Badania Bezpieczeństwa Żywności Instytutu Ogrodnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego w Skierniewicach. W ogólnej ocenie punkty przyznawano nie tylko za brak obecności pestycydów, ale także za wysoką zawartość owoców oraz niską kaloryczność.
Quiz: Popularne przysłowia o zdrowiu. Jak dobrze je znasz?
Który ekologiczny dżem został oceniony najwyżej?
Najwyżej oceniony został dżem dm Bio – nie tylko ze względu na brak pozostałości pestycydów, ale też za wysoką zawartość owoców (75%) i niską kaloryczność (103 kcal/100 g). Uzyskał on 5,1 punktu. Na drugim miejscu znalazł się dżem z sieci Ikea z oceną 5,0. Ilość owoców wynosiła tu 55 proc., ale wyróżniał się on niską ceną. Tyle samo punktów, 5,0, zdobył dżem enerBIO z Rossmana — ma 55 proc. owoców i przejrzysty skład. Trzecie miejsce zajął dżem Stovit Bio z oceną 4,9, mający 50 proc. owoców. Jak wskazano, niższa ocena wynika z braku informacji, w jakim czasie po otwarciu produkt powinien być spożyty.
Jak widać, dżem wcale nie musi być nafaszerowany szkodliwymi substancjami i warto jest kupować produkty z certyfikatem "bio". Wyżej wymienione dżemy nie zawierały pozostałości pestycydów — w odróżnieniu od dżemów konwencjonalnych, które Fundacja przebadała niedawno. Tam niestety nie było tak różowo, a w niektórych produktach pojawiły się nawet pozostałości środków chemicznych, które są zakazane w uprawie truskawek w Polsce (a producent na słoiczku informuje, że dżem jest tylko z truskawek polskich).
Polacy płacą za jakość więcej, niż Niemcy
Fundacja Pro-Test zwraca też uwagę na sporo wyższe ceny tych samych produktów na rynku polskim i niemieckim. Dżemy z dm, Rossmanna i Ikei były tańsze o kilka złotych w Niemczech niż w Polsce. "Dżem z drogerii dm w Niemczech kosztuje w przeliczeniu na złotówki około 9,70 zł, podczas gdy w Polsce 12,95 zł. Dżem sprzedawany w Ikei w Niemczech jest tańszy niż w polskiej Ikei – w przeliczeniu kosztuje 12,86 zł, a w Polsce 16 zł. Jeszcze większa różnica w cenie – na niekorzyść polskich konsumentów – występuje w przypadku testowanego dżemu z Rossmanna. W Niemczech kupimy go za 8,13 zł, tymczasem u nas trzeba na niego wydać 13,49 zł" - czytamy w komunikacie. Wskazuje to na dyskryminację cenową Polek i Polaków. Niestety, jak wskazał wcześniej UOKiK, nie ma przesłanek, które takie zróżnicowanie mogą uznać za nielegalne.
"Z punktu widzenia polskich konsumentów bez większego znaczenia pozostają zatem ceny artykułów spożywczych poza Polską, ponieważ nie mogą oni, bez ponoszenia znaczących dodatkowych kosztów dojazdu czy wysyłki (nie mówiąc o czasie), dokonać ich zakupu za granicą" – napisał UOKiK w komunikacie.
Źródło: Radio ZET/Fundacja Pro-Test
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET