Fiskus śledzi twoje auto przez kamery. Potem wysyła podatek pocztą

2 min. czytania
02.07.2026 11:27
Obserwuj nas na Google

Przedsiębiorcy otrzymują wezwania z urzędów skarbowych dotyczące rozliczeń związanych z samochodami firmowymi. Okazuje się, że fiskus wykorzystuje nowoczesne narzędzia do weryfikacji deklaracji, a konsekwencje wykrytych nieprawidłowości mogą być kosztowne.

Kobieta prowadzi samochód, widok z tylnego siedzenia na drogę i drzewa po bokach.
fot. Marek BAZAK/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego przedsiębiorcy otrzymują wezwania z urzędu skarbowego.
  • W jaki sposób fiskus sprawdza przejazdy samochodów firmowych.
  • Kiedy można stracić prawo do pełnego odliczenia VAT.

Fiskus sprawdza przejazdy kierowców przez kamery. Przedsiębiorcy mogą stracić część odliczonego VAT

Przedsiębiorcy korzystający z pełnego odliczenia VAT od samochodów firmowych powinni upewnić się, że prowadzona przez nich ewidencja przebiegu pojazdu jest kompletna i zgodna z rzeczywistością. Do części właścicieli firm trafiają bowiem wezwania z urzędu skarbowego dotyczące wyjaśnienia rozbieżności w dokumentacji przejazdów.

Jak informuje spidersweb.pl, krakowski urząd skarbowy weryfikuje dane dotyczące użytkowania samochodów firmowych, porównując ewidencję przebiegu z informacjami pochodzącymi z systemu kamer rozpoznających tablice rejestracyjne.

Pełne odliczenie VAT wiąże się z obowiązkami

Przedsiębiorca, który chce odliczać 100 proc. podatku VAT od zakupu i eksploatacji samochodu osobowego, musi spełnić określone wymagania. Niezbędne jest zgłoszenie pojazdu do urzędu skarbowego, prowadzenie szczegółowej ewidencji przebiegu oraz wykazanie, że auto wykorzystywane jest wyłącznie do działalności gospodarczej.

Alternatywą jest odliczanie 50 proc. VAT. W takim przypadku przedsiębiorca nie ma obowiązku prowadzenia kilometrówki, ponieważ przepisy dopuszczają także prywatne wykorzystywanie pojazdu.

Redakcja poleca

Skarbówka porównuje ewidencję z danymi z kamer

Problem pojawia się wtedy, gdy informacje zawarte w ewidencji nie pokrywają się z rzeczywistymi przejazdami. Urzędy skarbowe mogą korzystać z danych pochodzących z Automatycznego Systemu Rozpoznawania Numerów Rejestracyjnych (ANPR), który rejestruje przejazdy pojazdów przez punkty wyposażone w kamery.

Jeżeli system wskaże, że samochód poruszał się w terminach lub miejscach niewykazanych w ewidencji, urząd może wezwać przedsiębiorcę do złożenia wyjaśnień. W przypadku braku przekonującego uzasadnienia fiskus może zakwestionować prawo do pełnego odliczenia VAT.

Możliwy zwrot części odliczonego podatku

Konsekwencją stwierdzenia nieprawidłowości może być konieczność skorygowania rozliczeń i zwrotu części wcześniej odliczonego podatku. W praktyce oznacza to rozliczenie samochodu według zasad właściwych dla pojazdów wykorzystywanych zarówno służbowo, jak i prywatnie, czyli z prawem do odliczenia jedynie 50 proc. VAT.

Eksperci przypominają, że prowadzenie rzetelnej ewidencji przebiegu jest jednym z podstawowych warunków korzystania z pełnego odliczenia podatku. W przypadku kontroli warto dysponować dokumentacją potwierdzającą wszystkie przejazdy służbowe oraz zgodność zapisów z rzeczywistym wykorzystaniem pojazdu.

Quiz: Kaszlak, poldek, skarpeta. Rozpoznasz samochody z PRL-u?

1/11 "Skarpeta", "królowa poboczy" - na które auto tak się mówiło?

Cyfrowa kontrola staje się standardem

Coraz większa cyfryzacja administracji skarbowej sprawia, że organy podatkowe mają dostęp do coraz szerszego zakresu danych, które mogą wykorzystywać podczas kontroli. Dlatego przedsiębiorcy korzystający z preferencji podatkowych powinni szczególnie dbać o prawidłowe prowadzenie dokumentacji, ponieważ rozbieżności mogą zostać wykryte nie tylko podczas tradycyjnej kontroli, ale również dzięki analizie danych z systemów elektronicznych.

Źródło: Radio ZET/spidersweb.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET