`

Kiedy nad posesję przyleci dron, możesz zapłacić karę nawet za 5 lat wstecz

2 min. czytania
17.12.2025 10:45
Obserwuj nas na Google

Gminy kontrolują posesje mieszkańców, by wykryć którzy z właścicieli w niewłaściwy sposób dokonali zgłoszeń nt. nieruchomości. Mandat może być na 5 lat wstecz. Czego dokładnie to dotyczy i kto powinien się obawiać?

dron
fot. Artur Szczepanski/REPORTER/EAST NEWS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Do czego gminy wykorzystują drony.
  • Kto powinien obawiać się takiej kontroli.
  • Jak wysokie mogą być kary w [rzypadk wykrycia nieprawidłowości.
Zobacz także

Drony buszują nad posesjami. To gminne kontole

Polskie gminy coraz częściej wykorzystuja nowoczesne techologie, by kontorlować niefrasobliwych mieszkańców. Już od kilku lat zimowy krajobraz wzbogacają drony, z pomocą których samorządy kontrolują, czym właściciele domów palą wpiecach. To skuteczne rozwiązanie, bo służby nie mogą sobie ot tak wejść do czyjejś kotłowni, i sprawdzić, co się dzieje. Jednak kontrola źrodeł ciepła to tylko jedno z zastosowań dronów. Innym jest ocena tego, jakie budynki znajdują się na posesji - dokładniej mówiąc, do weryfikacji zgłoszeń podatkowych właścicieli nieruchomości.

Redakcja poleca

Jak działa taka kontrola z drona? Wszystko opiera się na oprogramowaniu, które zestawia ze sobą dane z oficjalnej mapy ewidencyjnej z ortofotomapą. Rezultat jest taki, że niezgłoszone budynki widać jak na dłoni. Mapa ewidencyjna dokładnie pokazuje, które budynki są zgłoszone, natomiast mapa satelitarna pokazuje stan rzeczywisty. W ten sposób identyfikowane są wszystkie dobudowane ganki, garaże, tarasy i inne obiekty. Dodatkowo drony mają wbudowane też kamery termowizyjne i widzą dokładnie, czy poddasze, które miało być nieużyktowe, w rzeczywistości jest mieszkalne.

Kary nawet do pięciu lat wstecz

Jeżeli dron zauważy rozbieżności pomiędzy zgłoszeniem a stanem fakycznym, właściciele nieruchomości wzywani są do złożenia wyjaśnień. Wielu mieszkańców dostaje w tej sprawie pisma. W przypadku potwierdzenia, że jakie obiekty nie zostały zgłoszone do ewidencji, gmina ma prawo naliczyć zaległy podatek - i to za pięć lat wstecz. Do kary dochodzą także odsetki.

Super Express wylicza, że przykładowo niezgłoszony garaż o powierzchni 30 metrów kwadratowych i zaadaptowane poddasze o powierzchni 50 metrów dają różnicę na podatku o około 600 złotych rocznie. Oznacza to, że za pięć poprzednich lat kwota wyniesie już 3000 złotych, a z należnymi odsetkami - 4000 złotych. To sporo jak na niespodziewany wydatek.

Kontrole dronami przeprowadzone zostały już w wielu gminach w Polsce. Sprzęt pozwala bardzo szybko skontrolować duży teren. Nawet tydzień wystarczy, by cała gmina została sprawdzona. Gdyby kontrole miały odbywać się w tradycyjny sposób, ten sam efekt wymagałby całych miesięcy pacy. Z dronów korzystały już m.in. gminy na Dolnym Śląsku i w pasie nadmorskim. Czekają kolejne. W razie, gdy właściciel nie odpowie na wezwanie, uruchomiona może zostać procedura egzekucyjna.

Źródło: Radio ZET/superbiz.se.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET