`

Inflacja przeraża Polaków. Groźniejsza od bomby atomowej

3 min. czytania
30.12.2022 15:53
Obserwuj nas na Google

Dla ponad połowy Polaków największym zagrożeniem jest inflacja – wynika z raportu „Bieżące lęki i obawy Polaków” autorstwa UCE RESEARCH i platformy ePsycholodzy.pl. Spadek wartości pieniądza pod względem straszności daleko w tyle zostawił perspektywę wlania się wojny do Polski czy wybuchu w naszym kraju bomby atomowej.

kobieta łapiąca się za głowę na zakupach
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Inflacja rozpędziła się w Polsce do 17,5 procent, a to jeszcze nie jest jej ostatnie słowo. Z projekcji NBP wynika, że na początku 2023 tempo wzrostu cen przekroczy 20 procent. Rok obserwowania cen rosnących niemal z wizyty na wizytę w sklepie sprawił, że Polacy zaczęli obawiać się dalszego życia w czasach nieubłaganie rosnącej drożyzny. Jak wynika z deklaracji respondentów badania, którzy na liście 33 lęków i obaw mogli zaznaczyć różne opcje, ponad połowa ankietowanych obecnie najbardziej boi się rosnącej inflacji i dalszej utraty wartości pieniądza. Natomiast dla prawie 40 procent rodaków najgorszym scenariuszem byłaby choroba najbliższych. Następnie respondenci wymieniają wzrost cen żywności i innych towarów w sklepach – 33,9 procent, a także zwiększenie kosztów energii elektrycznej i ogrzewania – 33,9 procent. Dla porównania: wybuchu bomby atomowej w pobliżu Polski lub na terenie naszego kraju obawia się 17,3 procent Polaków.

Inflacja stała się koszmarem Polaków. Boi się jej 50,8 procent z nas

Liczona rok do roku inflacja ogólna wyniosła w listopadzie 2022 aż 17,5 procent. Duża część Polaków odczuwa ją znacznie mocniej: z raportu „Indeks cen w sklepach detalicznych” wynika, że codzienne zakupy stały się w takim samym okresie droższe o niemal 26 procent. Będzie jeszcze gorzej: Marcin Lenkiewicz, wiceprezes grupy Blix, wyjaśnił w podcaście „Biznes. Między wierszami”, że producenci są „dopiero w połowie drogi podnoszenia cen”.

Oglądaj

– Większość ludzi nie wie, dlaczego występuje inflacja, w jaki sposób ją zatrzymać i jak szybko będzie dalej rosła. Niewiedza i realny brak wpływu na to zjawisko budzą zbiorowy lęk. Zwykły Kowalski, chcąc uratować swoje oszczędności, może np. pozbywać się ich i robić strategiczne zakupy, zwiększając tym samym popyt na dobra, sprzedawane i tak już w wyższych cenach. Może też chronić swoje finanse, obierając odwrotną ścieżkę, tj. ograniczając wydatki do minimum. Obie strategie prowadzą Polaków do poczucia niestabilności, niepokoju, niepewności i utraty zaufania do władz – skomentował Michał Pajdak, jeden ze współautorów badania z platformy ePsycholodzy.pl.

Z sondażu wynika też, że lęk dotyczący rosnącej inflacji i dalszej utraty wartości pieniądza częściej wskazują kobiety niż mężczyźni (55,6 – 46,3 procent). Ponadto deklarują go głównie osoby w wieku 56-80 lat (wśród nich – 57,8 procent). Patrząc na miesięczne dochody netto, przeważnie mówią o tym rodacy uzyskujący 3000-4999 zł (54,5 procent). Z kolei biorąc pod uwagę poziom edukacji, ww. lęk najczęściej odczuwają Polacy z wyższym wykształceniem (53,8 procent). Informują o tym przede wszystkim mieszkańcy wsi i miejscowości liczących do 5 tys. ludności (56,2 procent).

Redakcja poleca

– Kobiety są przeważnie odpowiedzialne za codzienne zakupy w gospodarstwie domowym. To one zauważają wzrosty cen w sklepach. Natomiast osoby starsze najgorzej znoszą inflację. Są mniej konkurencyjne na rynku pracy. Trudniej jest im wywalczyć podwyżkę lub dodatki do pensji. Niepracujący emeryci i renciści są zdani tylko na waloryzację świadczeń i tzw. dodatkowe emerytury. Wzrosty cen generują takie produkty, jak żywność i napoje bezalkoholowe, a także koszty utrzymania gospodarstwa domowego – zauważył Michał Pajdak.

Polacy obawiają się także obniżenia jakości życia (32,4 procent wskazań), wojny, konfliktu zbrojnego na terenie Polski (27,1 procent), anomalie pogodowe (mrozy, śnieżyce, huragany i powodzie) – 20,3 procent, awarię elektrowni atomowej w pobliżu Polski – 20,1 procent, jak również destabilizację państwa (protesty, strajki, zamieszki, fałszowanie wyborów i prowadzenie propagandy) – 19 procent.

– Polacy obserwują narastający konflikt między naszymi sąsiadami. Wojny na terenie Polski najbardziej obawiają się mieszkańcy woj. podlaskiego – 45,8 procent. Można to uzasadnić położeniem geograficznym i świadomością miejscowej ludności, a także wcześniejszymi doświadczeniami przeżytymi blisko granicy. Przewiduję, że wskaźnik obaw będzie rósł lub spadał w zależności od bieżącej sytuacji przygranicznej. Natomiast wzrastająca i galopująca inflacja będzie wpływać negatywnie na ocenę rządu. W perspektywie wyborów może dochodzić do niepokojów społecznych na skalę niewidzianą od lat 80. XX wieku – ostrzegł Michał Pajdak.

RadioZET.pl/UCE Research

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET