Inflacja wysoka z powodów politycznych? „Wracają czasy Gomułki i Gierka”
Adam Glapiński nie ma sobie nic do zarzucenia w sprawie walki z wysoką inflacją i przekonuje, że tempo wzrostu cen zbijane jest w modelowy sposób. Innego zdania są ekonomiści - prof. Julian Auleytner zasugerował w Wirtualnej Polsce, że decyzje RPP mogą być podejmowane według klucza politycznego.
Inflacja w Polsce jest o 100 procent wyższa niż w krajach strefy euro – wynika z danych Eurostatu. W naszym kraju ceny rok do roku wzrosły w czerwcu 2023 o 11 procent, w państwach z euro zakupy podrożały w tym czasie o 5,5 procent. Stopy procentowe pozostały znacznie niższe niż wskaźnik inflacji, co wywoływało krytykę wśród ekonomistów.
RPP działa politycznie? Ekonomiści o inflacji
- Inflacja to wróg publiczny numer jeden. Ona niszczy gospodarkę i oszczędności, a to, co już „zjadła”, tego już nie odda. Zapomnieliśmy, że inflacja mierzona jest rok do roku, a przecież ceny rosły już w 2020 roku. Gdybyśmy skumulowali te wzrosty, to łączna inflacja wyniosłaby dziś więcej niż 30 procent. Po wyborach w 2024 roku skumulowana inflacja może wynieść nawet 50 procent. Nasza inflacja to przypudrowany, zamrożony wskaźnik – tłumaczył dr Sławomir Dudek, szef Instytutu Finansów Publicznych, w podcaście „Biznes. Między wierszami”.
Forum Obywatelskiego Rozwoju wyliczyło, że za czasów prezesury Adama Glapińskiego (objął stanowisko w 2016 roku) skumulowana inflacja sięgnęła niemal 50 procent. RPP była w ostatnich miesiącach krytykowana za utrzymywanie zbyt niskich stóp procentowych. Ich podwyższenie pozwoliłoby na szybsze zahamowanie cen, ale kosztem byłoby spowolnienie gospodarcze. Decyzje Rady mogły wobec ekspertów nie wynikać z rachunku ekonomicznego, lecz politycznego.
- RPP trawi konflikt wewnętrzny, uzewnętrzniany w sposób fałszywy przez prof. Glapińskiego, który próbuje sprowadzić 2-3 członków powołanych przez Senat do sytuacji mrożenia strachem – ocenił w programie „Newsroom” Wirtualnej Polski prof. Paweł Wojciechowski, były wiceminister finansów.
- Wracają czasy Gomułki i Gierka, to jest prymat polityki nad ekonomią - podkreślił prof. Julian Auleytner, który zwrócił uwagę na brak dialogu i dyskusji. - Różnice zdań nie mają charakteru kryminalnego, wynikają z różnych modeli i przewidywania różnych rozwiązań – dodał pomysłodawca 500 plus.
- Mimo wielu niepokojących sygnałów prezes NBP przez długi czas głosił na konferencjach prasowych, że wysoka i stale rosnąca inflacja jest przejściowa, a ewentualne podwyżki stopy referencyjnej byłyby „szkolnym błędem”. Rada Polityki Pieniężnej nie decydowała się na podwyżki stopy referencyjnej aż do października 2021 roku, gdy inflacja osiągnęła poziom 6,8 procent – podkreślili Marcin Zieliński i Piotr Wachowiec, ekonomiści FOR.
RadioZET.pl/Wirtualna Polska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET