`

Inflacja zaskoczyła z mocą wsteczną. GUS musiał zrewidować obliczenia

3 min. czytania
14.03.2025 10:21
Obserwuj nas na Google

W ciągu roku inflacja wzrosła o ponad 100 procent - na początku 2024 roku tempo wzrostu cen spadło poniżej 2 procent, w lutym 2025 wyniosło 4,9 procent. To jednak mniej, niż spodziewali się eksperci. GUS podał także poprawione dane za styczeń 2025. Początek roku zaczął się od wzrostu cen na poziomie 4,9 procent, a nie 5,3 procent, jak wcześniej podano.

pieniądze w ręku
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER/East News
  • Główny Urząd Statystyczny poinformował, że w lutym 2025 roku ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 4,9 procent w ujęciu rocznym i o 0,3 procent w porównaniu z poprzednim miesiącem
  • Zgodnie z marcową projekcją Narodowego Banku Polskiego inflacja w 2025 roku ma wynieść 4,9 procent, a w 2026 roku 3,4 procent
  • Prezes NBP Adam Glapiński podczas konferencji prasowej podkreślił brak podstaw do obniżek stóp procentowych ze względu na utrzymującą się inflację i ożywienie gospodarcze

Inflacja w lutym niższa od spodziewanej. Lepiej było też w styczniu

Inflacja nieco przyhamowała. Najnowsze informacje z Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) przyniosły niespodziewane wieści. W lutym 2025 roku ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w skali roku o 4,9 procent, a w porównaniu z styczniem bieżącego roku odnotowano wzrost o 0,3 procent. Co istotne, te dane są niższe od oczekiwań rynkowych, które prognozowały wzrost na poziomie 5,4 procent rok do roku i 0,4 procent miesiąc do miesiąca.

Oglądaj

GUS dokonał też rewizji danych za styczeń 2025 roku, uwzględniając nowe wagi w koszyku inflacyjnym. Po przeszacowaniu, wskaźnik inflacji w styczniu wyniósł 4,9 procent rok do roku i 1,0 procent miesiąc do miesiąca, w przeciwieństwie do wcześniejszego odczytu wynoszącego 5,3 procent rok do roku i 1,0 procent miesiąc do miesiąca.

Szczegółowe dane GUS wskazują, że w lutym 2025 roku inflacja towarów wyniosła 4,3 procent rok do roku (0,2 procent mdm), a inflacja usług osiągnęła poziom 6,6 procent rok do roku (0,8 procent mdm). Największy wpływ na roczny wzrost cen miały użytkowanie mieszkania lub domu i nośniki energii (10,7 procent), a także żywność i napoje bezalkoholowe (6,2 procent). W ujęciu miesięcznym znacząco podrożały rekreacja i kultura (2,7 procent) oraz napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe (1,3 procent).

Redakcja poleca

Spójrzmy teraz na najnowszą, marcową projekcję inflacji i wzrostu gospodarczego przedstawioną przez Narodowy Bank Polski (NBP). Zgodnie z centralną ścieżką tej prognozy średnioroczna inflacja w 2025 roku ma wynieść 4,9 procent, w 2026 roku – 3,4 procent, a w 2027 roku ma osiągnąć cel inflacyjny banku centralnego na poziomie 2,5 procent. Jednocześnie prognozowany wzrost Produktu Krajowego Brutto (PKB) ma wynieść 3,7 procent w 2025 roku, 2,9 procent w 2026 roku i 2,3 procent w 2027 roku. Projekcja ta zakłada brak zmian stóp procentowych NBP.

Wysoka inflacja to wysokie stopy. Glapiński nie zostawił złudzeń

Prezes banku centralnego zwrócił uwagę na utrzymującą się podwyższoną inflację bazową, która według szacunków ma utrzymywać się w pobliżu 4 procent przez cały rok, a dynamika cen usług ma przekraczać 6 procent. Wśród czynników, które będą „podbijać” inflację, Glapiński wymienił wysoką dynamikę płac (choć malejącą), przyśpieszający wzrost gospodarczy oraz luźną politykę fiskalną. Podkreślił, że w 2024 roku wzrost wynagrodzeń był najszybszy od ponad 20 lat, co w połączeniu z niskim bezrobociem i ciasnym rynkiem pracy wywiera silną presję inflacyjną. Dodał również, że trwałe ożywienie gospodarcze i rosnący popyt również przyczyniają się do wzrostu cen.

Redakcja poleca

W kontekście stóp procentowych, prezes NBP stanowczo oświadczył, że „obecnie nie ma jakichkolwiek podstaw do obniżek stóp procentowych”. Jako powody wymienił silny wzrost inflacji przy wysokiej dynamice płac, podwyższoną inflację bazową oraz postępujące ożywienie gospodarcze. Ocenił, że obecny poziom stóp procentowych (główna stopa procentowa NBP wynosi 5,75%) nie stanowi bariery dla rozwoju polskiej gospodarki. Badania ankietowe firm wskazują, że największym problemem są rosnące ceny zaopatrzenia i wynagrodzeń, dlatego najważniejsze jest obniżenie inflacji, a nie stóp procentowych. Glapiński zaznaczył również, że nie ma bezpośredniej zależności między realną stopą procentową a wzrostem inwestycji.

Źródło: Radio ZET/NBP/GUS

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET